RPA chce zorganizować igrzyska olimpijskie w 2036 lub 2040
„Republika Południowej Afryki jest gotowa i zdolna do organizacji igrzysk olimpijskich, biorąc pod uwagę obecne zaplecze infrastrukturalne” – ogłosiła Khumbudzo Ntshavheni podczas czwartkowego briefingu. Ten kraj, znany ze swojej spektakularnej edycji mundialu 2010, zasygnalizował chęć ubiegania się o miano gospodarza letnich igrzysk w roku 2036 lub 2040.
Republika Południowej Afryki wraca do gry o wielkie sportowe wydarzenia. Po niewykorzystanej szansie na igrzyska olimpijskie w 2004 – kiedy to Kapsztad przegrał z Atenami – kraj ogłasza „intencję kandydowania” jako potencjalny gospodarz w roku 2036 lub 2040. Co ciekawe, na razie nie padła żadna konkretna nazwa miasta, które miałoby złożyć oficjalną aplikację.
Władze sportowe wdrażają ciągły dialog z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim. Sam proces nazwano „zaangażowaniem wstępnym, badawczym”, a przedstawicielka rządu Khumbudzo Ntshavheni podkreśliła, że przygotowania opierają się na istniejących już inwestycjach w infrastrukturę, które nie wymagają ogromnych nakładów. RPA – od czasów piłkarskiego mundialu w 2010 roku – uchodzi za kraj gotowy na wielkie imprezy, co potwierdził zresztą były prezydent MKOl Thomas Bach, uznając ją za stabilne i przewidujące gospodarza.
Sam udział Afryki w wyścigu o olimpijską organizację jest historycznym ruchem. Kontynent, na którym igrzyska, które nigdy się jeszcze nie odbyły, zyskuje szansę zapisania się w dziejach sportu już nie tylko jako kibic, ale pełnoprawny gospodarz. Przegrana Kapsztadu z 1997 roku wydaje się tylko epizodem na tle dzisiejszych ambicji.
Rząd jest przekonany, że Republika Południowej Afryki jest gotowa i zdolna do organizacji igrzysk, zważywszy na rozbudowaną infrastrukturę i fakt, że nie trzeba ogromnych inwestycji, by ją jeszcze udoskonalić.
Pomysł wydaje się realny nie tylko w oczach lokalnych polityków. W październiku 2024 roku były szef MKOl stwierdził, że kraj ten posiada „stabilność, infrastrukturę oraz wizję potrzebną do organizacji igrzysk”.
Rozmowa z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim dopiero nabiera tempa, więc konkretów dotyczących miasta-gospodarza, obiektów czy programów społecznych jeszcze brak. Wiadomo jednak, że atmosfera sportowej nadziei już zaczyna krążyć po południowoafrykańskich ulicach i social mediach.