Królewski chce nowego otwarcia pomiędzy Wisłą Kraków i Cracovią
Rzadko zdarza się, by prezes jednego z krakowskich klubów tak otwarcie sugerował ocieplenie relacji z lokalnym rywalem. Jarosław Królewski, szef Wisły Kraków, wsparł publicznie wizję powrotu Elżbiety Filipiak na stanowisko właścicielki Cracovii.
Jarosław Królewski znów wprawił w zdziwienie kibiców Wisły Kraków. Prezes klubu w zaskakujący sposób opowiedział się za powrotem Elżbiety Filipiak do zarządzania Cracovią. Sytuacja właścicielska Pasów w ostatnich miesiącach wzbudza spore emocje – odchodząca niegdyś ze stanowiska Filipiak publicznie apelowała do obecnego właściciela Roberta Płatka o rozważenie sprzedaży klubu.
Właściciel Białej Gwiazdy, zamiast utrzymać typowo derbową rezerwę, nagle rzuca w eter dość nietypową myśl – że przejęcie Cracovii przez Elżbietę Filipiak mogłoby zbliżyć oba krakowskie kluby jak nigdy wcześniej. Królewski wręcz chwali dorobek byłej szefowej Pasów, wskazując na jej pozycję w biznesie oraz ogrom wkładu w piłkę i lokalny sport.
Przejęcie Cracovii przez panią Elżbietę Filipiak mogłoby zbliżyć do siebie Wisłę Kraków i Cracovię jak nigdy dotąd. Trudno dyskutować z jej imponującymi osiągnięciami – zarówno jako współzałożycielki Comarch SA, jak i jednej z najważniejszych postaci polskiej przedsiębiorczości i sportu.
Królewski nie poprzestał na tych słowach. Stwierdził, że Cracovia przede wszystkim potrzebuje ludzi prawdziwie oddanych klubowi. Dla rodziny Filipiaków najlepszą wizytówką ma być ponad 25 lat zaangażowania w krakowski klub i zainwestowane setki milionów złotych. Mało który prezes lokalnego rywala decyduje się na tak odważny komentarz.
Tymczasem na boisku emocje również sięgają zenitu – za niespełna dwa tygodnie kibiców czeka pierwsze od 2022 roku derby Krakowa. Mecz Wisły z Cracovią rozegrany zostanie w sobotę (7 listopada) na Synerise Arenie i można spodziewać się, że atmosfera na trybunach będzie gorąca jak nigdy.