Tymoteusz Puchacz i Sabah FK – podwójny triumf w Azerbejdżanie – StolicaSportu.pl

Tymoteusz Puchacz świętuje dublet z Sabah FK

Tymoteusz Puchacz Reprezentacja Polski trenuje na Legii przed meczem z Portugalią
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
14 maja 2026 07:42
2 minuty czytania

Niedawno świętowane mistrzostwo kraju okazało się dopiero początkiem sukcesów. Tymoteusz Puchacz i jego Sabah FK zgarniają drugi krajowy skalp, wygrywając finał Pucharu Azerbejdżanu po emocjonującej końcówce. Gol w 91. minucie przesądził o triumfie drużyny z Baku i nowej porcji radości dla polskiego defensora.

Tymoteusz Puchacz nie spuszcza z tonu – ledwie kilka dni po mistrzostwie Azerbejdżanu, tym razem sięga po krajowy puchar. Sabah FK sięgnął po dublet, zdobywając Puchar Azerbejdżanu po zwycięstwie nad Zirą 2:1 w finale rozegranym w Baku. Polski obrońca wyszedł w podstawowym składzie i nie schodził z radarów przez większość spotkania.

Już sam początek zwiastował nerwy. Już w 4. minucie Eren Aydin wpakował piłkę do siatki i Zira niespodziewanie objęła prowadzenie. Był to jedyny celny strzał przeciwników w pierwszej połowie, jednak Sabah nie potrafił wykorzystać przewagi w posiadaniu piłki i częściej grożących sytuacji. Polak aktywnie uczestniczył w konstruowaniu akcji, długo przebywając na murawie, choć w 69. minucie trener Valdas Dambrauskas zdecydował się na zmiany w składzie.

Chwilę po zejściu Puchacza doszło do kluczowej korekty – świeżo wprowadzony Orphe Mbina nie zawiódł zaufania. Gabończyk zdołał opanować piłkę pod bramką, efektowną przewrotką doprowadził do remisu 1:1 i wywołał istną eksplozję emocji na stadionie.

Kiedy wydawało się, że dojdzie do dogrywki, Sabah przeprowadził akcję filmową. Bramkarz złapał dośrodkowanie, natychmiast dal wznowienie gry do Joy-Lance'a Mickelsa, a ten popisał się imponującym rajdem przez niemal całe boisko, wykańczając wszystko celnym strzałem w 91. minucie. Sędzia już nie pozwolił Zirze na odpowiedź i tym samym zespół z Baku stanął na drugim w tym sezonie szczycie.

To już drugi z rzędu Puchar Azerbejdżanu dla Sabahu – przed rokiem klub wygrał dramatyczny finał z Karabachem Agdam, tym razem znów pokazał twardy charakter. Zespół dopisuje do kolekcji trzecie trofeum w historii, zapewniając sobie miejsce w eliminacjach do Ligi Mistrzów UEFA. 

Źródło: Sportowefakty.wp.pl

Wybrane dla Ciebie