Wisła Płock żegna Gruzina
Po krótkim i raczej bezbarwnym pobycie, Aleksandre Kalandadze opuszcza Wisłę Płock. Transfer uznany za niewypał stał się faktem – 24-letni Gruzin wraca do Dinama Tbilisi.
Po zaledwie pół roku Wisła Płock zdecydowała się rozstać z Aleksandre Kalandadze. 24-letni Gruzin, który przyjechał do Polski z Dinama Tbilisi, miał zostać pewnym punktem defensywy Nafciarzy, ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Klub potwierdził, że piłkarz wraca do ojczyzny na zasadzie transferu definitywnego – ponownie założy koszulkę Dinama Tbilisi.
Początki sezonu zapowiadały się dla płocczan naprawdę obiecująco – długo utrzymywali się w czołówce Ekstraklasy. Jednak seria trzech ligowych porażek zepchnęła ich na szóste miejsce w tabeli, a wiosenne rozgrywki Nafciarze rozpoczęli nieco niemrawo, odnosząc jak dotąd tylko jedno zwycięstwo, pokonując Raków Częstochowa 2:1.
Kalandadze rozegrał w tym sezonie zaledwie dziewięć spotkań, nie wyróżniał się niczym szczególnym i trudno powiedzieć, by faktycznie podniósł poziom płockiej defensywy. Bez żalu więc rozstał się z klubem, wracając do dobrze sobie znanego środowiska w Gruzji. W dorobku ma także dwa występy w seniorskiej reprezentacji kraju.