Wisła Kraków zaskakuje zimową polityką transferową – tylko jeden ruch? – StolicaSportu.pl

Wisła Kraków zaskakuje transferową strategią na zimę. Tylko jedno wzmocnienie?

Wisła Kraków
Domyślna grafika
Maciek
3 grudnia 2025 06:17
2 minuty czytania

Fani Wisły Kraków spodziewali się zimą kadrowej rewolucji, ale klub ma zupełnie inny pomysł. Biała Gwiazda, pewnie prowadząca w Betclic 1. lidze, może dokonać tylko jednego, konkretnego transferu. Jak ujawnia Bartosz Karcz z "Gazety Krakowskiej", wśród priorytetów pojawia się nowy napastnik o innym profilu niż Angel Rodado. Tak nietypowe podejście do zimowego okna transferowego może rzeczywiście zaskoczyć kibiców przyzwyczajonych do większego ruchu na rynku.

Czy Wisła Kraków, lider Betclic 1. ligi, rzeczywiście szykuje spokojne zimowe okno transferowe? Mimo udanego sezonu drużyna nie zamierza nadrabiać ilością wzmocnień. Bartosz Karcz z "Gazety Krakowskiej" w programie "Studio Reymonta" zdradził, że tej zimy kibice mogą liczyć co najwyżej na jeden transfer.

Biała Gwiazda zbiera właśnie laury za najlepszy od lat występ po spadku z ekstraklasy. Zespół Mariusza Jopa zdobył w połowie rozgrywek 42 punkty i trzyma przewagę aż dziesięciu oczek nad Pogonią Grodzisk Mazowiecki. W tej sytuacji działacze Wisły przy Reymonta wolą postawić na utrzymanie formy i stabilność kadry niż na rewolucję personalną.

W klubie analizowana jest szczególnie jedna pozycja – rezerwowy napastnik. W dotychczasowych meczach świetnie spisuje się Hiszpan Angel Rodado, lecz Wisła rozgląda się za kimś o odmiennych atutach, kto uzupełniłby obecny wachlarz ofensywny. "Myślę, że w przypadku zimowych transferów, biorąc pod uwagę aktualną kadrę, nie zdziwiłoby mnie, gdyby wykonano tylko jedno, ale za to konkretne wzmocnienie. Być może będzie to właśnie ktoś na pozycję napastnika, ale o innym profilu niż Angel Rodado. Ja nie będę rozczarowany jeśli przyjdzie właśnie tylko taki gracz. Nie ma potrzeby robić transferów na siłę" – zaznaczył Karcz, zabijając złudzenia o wielkich zakupach.

Jak podkreślają krakowscy dziennikarze, dla Wisły najważniejsze w najbliższych tygodniach będzie utrzymanie kluczowych piłkarzy i powstrzymanie ewentualnych transferów wychodzących. Tylko wtedy plan bezpiecznego powrotu do elity pozostaje realny.

W każdym razie, taki chłodny rachunek zysków i strat sprawia, że Wisła woli zaryzykować stabilizację niż przedobrzyć z zimowymi eksperymentami kadrowymi. A kibice muszą uzbroić się w cierpliwość – nie będzie transferowej burzy, ale za to można liczyć na jeden dobrze przemyślany ruch.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie