US Cremonese też chce Filipa Stojilkovicia
Filip Stojilković z Cracovii ponownie zwrócił uwagę zagranicznych klubów po świetnym starcie sezonu. Jak donosi Tuttomercatoweb.com, do gry o Szwajcara włączyła się właśnie US Cremonese z Serie A. Zainteresowanie napastnikiem jest coraz większe, ale wysokość żądanej kwoty przez Cracovię może zaskoczyć niejednego prezesa.
Filip Stojilković zasłużenie doczekał się wzmożonego zainteresowania ze strony klubów spoza Ekstraklasy. Po efektownym wejściu do zespołu Cracovii, Szwajcar zakończył jesień z solidnym dorobkiem siedmiu goli i trzech asyst w zaledwie osiemnastu ligowych występach.
Niedawno pojawiły się doniesienia o ofercie rzędu dwóch milionów euro wysuniętej przez Pizę. Jak zdradził Paweł Paczul z Weszlo.com, sam zawodnik najchętniej zasiliłby właśnie szeregi tego klubu, ale Cracovia twardo postawiła warunki – za swojego snajpera oczekuje aż pięciu milionów euro. Pisa być może podwyższyła pierwotną propozycję, jednak do wymarzonej kwoty krakowski klubowi jeszcze daleko.
Pojawiły się jednak kolejne głosy, że na transferowym horyzoncie Stojilkovicia pojawił się niespodziewany gracz. Serwis Tuttomercatoweb.com ujawnił, że do rywalizacji dołączyło US Cremonese. Włoski klub aktualnie okupuje trzynastą pozycję w tabeli Serie A. Co ciekawe, barwy tej drużyny reprezentuje doświadczony napastnik Jamie Vardy, znany kibicom głównie z występów w Leicester City. Anglik ma na koncie pięć bramek w trwającym sezonie.
Tuttomercatoweb.com wskazuje, że jeszcze do niedawna sytuację gracza monitorowała także Monza, ale ich zainteresowanie ostygło. Na liście klubów z Turcji przewija się także Göztepe, którego nazwa już wcześniej padała w kontekście Szwajcara. Imponująca konkurencja, ale póki co to Cracovia rozdaje karty – jej finansowe wymagania wyraźnie dają sygnał, że o łatwy transfer nie będzie tu łatwo.