Trzy wielkie kluby chcą Cole Palmera
Cole Palmer – zawodnik, którego transfer do Chelsea był szeroko komentowany, znów znajduje się w centrum zainteresowania. Choć ma ważną umowę do 2033 roku, sytuacja rozgrywającego w Londynie stała się niepewna. Zmiany taktyczne, brak dawnego partnera w ataku i kontuzje sprawiły, że wokół Anglika natychmiast rozbudziła się plotka transferowa. W kolejce ustawili się już Manchester United, Real Madryt i Bayern Monachium.
Obecny kontrakt Cole Palmera z Chelsea obowiązuje do końca czerwca 2033 roku, ale właśnie teraz przyszłość ofensywnego pomocnika zaczyna się komplikować. Jak wskazuje Samuel Luckhurst z The Sun, Anglik nie ukrywa frustracji spowodowanej korektą ustawienia drużyny, która – w jego ocenie – ograniczyła wolność na boisku. Dodatkowo Palmer miał świetnie dogadywać się z Nicolasem Jacksonem, ale Senegalczyk został wypożyczony do Bayernu Monachium, co rozbiło dobrze funkcjonujący duet w ataku.
Tęsknota za kolegą z ofensywy i szukanie optymalnego miejsca w systemie trenera sprawiły, że Palmer zaczął zmagać się nie tylko z wahaniami formy, ale i kontuzjami – przez pewien czas pauzował przez urazy pachwiny i palca u nogi. To wszystko zbiegło się z dość przeciętnym sezonem Chelsea. Podopieczni Liama Roseniora plasują się na szóstym miejscu w Premier League i wyglądają na drużynę, która ryzykuje utratę miejsca premiowanego grą w Lidze Mistrzów.
Właśnie taki obrót spraw może jeszcze mocniej skłonić Palmera do szukania nowych wyzwań. Możliwość występów na szczycie europejskiej piłki z gigantami, takimi jak Manchester United, Real Madryt albo Bayern Monachium, z pewnością kusi – tym bardziej, że według doniesień Luckhursta to właśnie te kluby zamierzają podjąć walkę o podpis Anglika.
Palmer, od kiedy przeniósł się na Stamford Bridge z Manchesteru City za około 45 milionów euro we wrześniu 2023 roku, zaliczył w bieżących rozgrywkach już 25 meczów, strzelił 10 goli i miał 3 asysty. Do tego dorzucił triumf w Lidze Konferencji oraz wywalczył z Chelsea Klubowe Mistrzostwo Świata.