Tomas Bobcek łakomym kąskiem na rynku – Lyon ma złożyć ofertę do końca maja
Jeszcze przed końcem maja do Lechii Gdańsk ma trafić oficjalna oferta za Tomasa Bobcka. Słowacki napastnik wzbudza coraz większe zainteresowanie we Francji, gdzie Olympique Lyon śledzi go od dłuższego czasu. Klub z Lyonu nie zamierza czekać – do gdańskiego klubu mają trafić konkretne propozycje transferowe lada moment. Bobcek, autor 17 goli w tym sezonie Ekstraklasy, walczy o koronę króla strzelców i może być kluczowy dla Lechii w walce o utrzymanie.
Tomas Bobcek zbliża się do przełomowego momentu w swojej karierze. Transfer Słowaka po zakończeniu sezonu wydaje się przesądzony, a do walki o jego podpis dołącza kolejny poważny gracz z francuskiej Ligue 1.
W poniedziałkowym programie telewizyjnym temat przenosin utalentowanego napastnika wywołał Mateusz Borek. Według jego informacji AS Monaco mocno interesowało się Bobckiem i było skłonne zapłacić nawet 12 milionów euro.
Jednak dziennikarz trojmiasto.pl Maciej Słomiński wskazał, że to Olympique Lyon może być bardziej realnym kierunkiem dla Słowaka. Scout główny francuskiego klubu, Mathieu Louis Jean, obserwował 24-letniego napastnika podczas spotkania z Widzewem Łódź.
Jak przekazał Słomiński, strony umówiły się, że najpóźniej do końca maja zostanie przesłana oficjalna oferta na adres gdańskiego klubu. Oznacza to, że już niedługo sytuacja Bobcka powinna się wyjaśnić.
Aktualnie Lyon walczy o wejście do europejskiej elity – na kolejkę przed końcem sezonu zajmuje czwarte miejsce w Ligue 1, tracąc zaledwie punkt do trzeciego Lille. Trzecia lokata oznaczałaby dla klubu szansę gry w Lidze Mistrzów UEFA w kolejnym sezonie, więc stawka jest wysoka, także na rynku transferowym.
Bobcek może pochwalić się znakomitymi statystykami – w obecnych rozgrywkach Ekstraklasy trafił do siatki 17 razy w 28 meczach. Razem z Karolem Czubakiem prowadzi w klasyfikacji strzelców i wyraźnie napędza ofensywę Lechii.
Słowak dołączył do zespołu z Trójmiasta w 2023 roku, wcześniej występował w Ruzomberoku. Lechię kosztował 600 tysięcy euro. Jego skuteczność w końcówce sezonu może być kluczowa dla zespołu – gdańszczanie ciągle walczą o utrzymanie, a przed nimi starcia z Legią Warszawa i Bruk-Bet Termalicą Nieciecza.