Sergio Ramos chciał grać w Sevilii za darmo. Trafi do Marsylii?
„Nie mogę cię zakontraktować, bo za trzy miesiące mógłbyś przejąć Sevillę i mnie zwolnić” – tymi słowami prezes Sevilli odmówił Sergio Ramosowi powrotu, mimo że legendarny defensor był gotów występować bez wynagrodzenia. Ramos, po odejściu z Monterrey, intensywnie zabiegał o sentymentalny powrót do swojego macierzystego klubu, jednak klub z Andaluzji nie zdecydował się na ten ruch. Wszystko wskazuje na to, że najbardziej prawdopodobnym kierunkiem dla 39-latka stanie się Olympique Marsylia.
Sergio Ramos stoi przed nowym rozdziałem w karierze. Po odejściu z meksykańskiego Monterrey, 39-letni stoper pozostaje wolnym zawodnikiem i szuka klubu, z którym mógłby jeszcze powalczyć na europejskich boiskach.
Jak ujawnił Roberto Gómez w programie „La Tribu”, Ramos od początku zimowego rozbratu z piłką celował w powrót do Sevilli, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki. Hiszpan miał zaproponować klubowi grę bez żadnego wynagrodzenia – interesował go głównie sentyment i chęć pomocy zespołowi walczącemu o pozostanie w LaLidze. Rafałny fakt, bo ekipa ze stolicy Andaluzji po ostatniej kolejce ma tylko dwa punkty przewagi nad strefą spadkową.
Pomysł ten nie znalazł jednak uznania w oczach prezesa José Maríi del Nido. W rozmowie z piłkarzem miał on powiedzieć wprost: „Nie mogę cię zakontraktować, bo za trzy miesiące mógłbyś przejąć Sevillę i mnie zwolnić”. Wypowiedź wywołała sporo echa – przecież nie od dziś wiadomo, że Ramos, wspólnie z grupą inwestorów, planuje wejść do grona właścicieli klubu.
Sytuacja zmienia się niemal z dnia na dzień, ale jak podaje Roberto Gómez, obecnie najbardziej prawdopodobny scenariusz to transfer do Olympique'u Marsylia. Rozmowy trwają, choć kontrakt nie jest jeszcze podpisany, to negocjacje nabierają tempa i obie strony wydają się bliskie porozumienia.
Na ten moment Ramos utrzymuje status wolnego gracza – od kiedy rozstał się z zespołem z Monterrey w grudniu, bezskutecznie próbował spełnić marzenie o powrocie do swojej pierwszej piłkarskiej rodziny. Teraz wszystko wskazuje na to, że kibice już wkrótce mogą zobaczyć legendarnego defensora w koszulce Marsylii.