Sensacyjny zwrot w sprawie transferu Bernardo Silvy?
Zmiana trenera, bezpośrednia rozmowa z José Mourinho i rosnące zainteresowanie ze strony „Królewskich” — sytuacja Bernardo Silvy naraz nabrała ogromnego tempa. Gdy jeszcze niedawno wszystko wskazywało na Atletico Madryt lub Barcelonę, Portugalczyk może nieoczekiwanie zasilić szeregi Realu Madryt. Jak przekonuje dziennik „AS”, Mourinho już kontaktował się z gwiazdorem Manchesteru City. Ta roszada wywraca do góry nogami dotychczasowe plany transferowe jednego z najbardziej rozchwytywanych pomocników na rynku.
Wydawało się, że sprawa transferu Bernardo Silvy będzie rozgrywać się między Atlético Madryt a FC Barceloną, ale nagła zmiana na ławce trenerskiej Realu Madryt w osobie José Mourinho wywróciła całą układankę. „AS” informuje, że to właśnie Mourinho osobiście włączył się do gry o swojego rodaka.
Portugalczyk nie krył do tej pory, że szuka nowego wyzwania i potrzebuje otoczenia, w którym naprawdę będą go chcieli. Latem prowadził rozmowy z działaczami zarówno z Atlético, jak i Barcelony, ale na ostatniej prostej niespodziewanie zawiesił negocjacje. Rzeczywiście, cytując pomocnika „pójdę tam, gdzie mnie naprawdę chcą” – kilka słów, które dziś nabierają nowego znaczenia.
Kluczowy okazał się ruch Mourinho. Szkoleniowiec Realu Madryt skontaktował się z Silvą bezpośrednio, przekonując go, że widzi w nim filar budowanej drużyny. Gorąco przedstawił swoje oczekiwania również Florentino Perezowi, ponownie wybranemu na prezesa „Królewskich”, prosząc o konkretny ruch transferowy.
W świetle tych wydarzeń losy Silvy zdecydowanie przyspieszyły. Według José Félixa Díaza, dyrektora „AS-a”, „Bernardo Silva jest bliski pójścia tą samą drogą co José Mourinho”, czyli kierunku Santiago Bernabeu. Jeszcze niedawno z tego klubu płynęły sygnały braku zainteresowania 31-latkiem, jednak okoliczności zmieniły się diametralnie i ofensywny pomocnik znalazł się na szczycie listy życzeń aktualnych włodarzy Realu.
W tym samym czasie Silva przebywa z reprezentacją Portugalii na Mistrzostwach Świata, natomiast całą sprawą z wyczuciem kieruje jego menedżer Jorge Mende. Agent już świetnie orientuje się, jak duże jest parcie ze strony Realu. Wychowanek Benfiki cierpliwie czeka na następny krok, a na tę chwilę „Królewscy” są wskazywani jako faworyci, żeby sfinalizować hitowy transfer, który może nakręcić lawinę dalszych roszad na rynku.