Sebastian Kowalczyk odchodzi z Houston Dynamo FC
„To już koniec mojej przygody z Houston” – tak Sebastian Kowalczyk pożegnał się z kibicami amerykańskiego klubu. Polak kończy ponad dwuletni etap w Houston Dynamo FC, gdzie rozegrał 86 spotkań, zdobył 7 goli i zanotował 3 asysty. Teraz czeka go decyzja – czy wróci do rodzimej ligi, czy ponownie spróbuje swoich sił za granicą?
Sebastian Kowalczyk żegna Houston Dynamo FC
Emocje sięgnęły zenitu, gdy Sebastian Kowalczyk na swoim profilu w mediach społecznościowych oficjalnie pożegnał się z kibicami Houston Dynamo FC. Popularny Orange Crush już nie będzie mógł liczyć na polskiego pomocnika – to zamknięcie rozdziału, który trwał ponad dwa lata. W tym czasie wychowanek Pogoni Szczecin rozegrał aż 86 meczów dla zespołu z Houston. Łącznie siedem razy skierował piłkę do siatki i trzykrotnie otwierał kolegom drogę do bramki ostatnim podaniem.
W zakończonym niedawno sezonie zasadniczym MLS Kowalczyk pojawił się na boisku w 29 spotkaniach, raz wpisując się na listę strzelców i zaliczając jedną asystę. Niestety, to nie wystarczyło, by ekipa z Teksasu zameldowała się w play-offach. Choć serca kibiców z pewnością zabiły mocniej podczas jego występów, drużynie Orange Crush nie udało się osiągnąć celu.
Przyszłość 27-latka wciąż stoi pod znakiem zapytania. Jego kontrakt wygasa wraz z końcem grudnia i wszystko wskazuje na to, że najbliższe miesiące będą decydujące. Według wyceny serwisu transfermarkt.com Kowalczyk uzyskał aktualnie wartość 1,2 miliona euro. Czy zdecyduje się na powrót do Polski po kilku sezonach spędzonych za oceanem, czy jednak znów spróbuje szczęścia na zagranicznych boiskach? Sam zainteresowany na razie nie zdradza swoich planów transferowych, a kibice – zarówno w Polsce, jak i w Teksasie – z niecierpliwością czekają na kolejny ruch pomocnika, który zawsze zostawiał serce na murawie.