Rron Broja odrzucił ofertę Legii Warszawa. Kulisy transferowej próby
Rron Broja mógł trafić do Legii Warszawa, lecz zdecydował się pozostać w Dricie. Decyzję pomocnika tłumaczył dyrektor sportowy klubu z Kosowa.
Rron Broja znalazł się swego czasu na liście życzeń Legii Warszawa. O całym zamieszaniu opowiedział Valon Zymberi, czyli dyrektor sportowy Drity, podczas występu w programie Favorit. Zdradził, że stołeczny klub był gotów sięgnąć po kapitana kosowskiej ekipy tuż przed decydującą fazą eliminacji Ligi Konferencji.
Zymberi nie krył, że z perspektywy Drity transfer byłby korzystny. – Rron nie chciał przejść do Legii. My byliśmy za, ale on nie chciał odchodzić w połowie europejskiej przygody w minionym roku. Warszawski klub chciał go kupić przed zeszłorocznym play-offem – relacjonował szef sportowy zespołu z Kosowa.
Broja to doświadczony defensywny pomocnik, mający trzy występy w reprezentacji Kosowa. W barwach Drity rozegrał już 158 meczów, zdobywając przy tym osiem bramek i pięć asyst. Ciekawy jest fakt, że do całej tej transferowej historii doszło tuż przed bezpośrednią rywalizacją klubów – jeszcze latem ubiegłego roku kapitan Drity walczył przeciw Legii w IV rundzie eliminacji Ligi Konferencji. Warszawiacy okazali się wtedy skuteczniejsi, wygrywając zarówno na własnym stadionie 2:0, jak i na wyjeździe 1:0.