Rodri coraz dalej od Realu Madryt?
Niepewność wokół transferu Rodriego do Realu Madryt narasta po tym, jak hiszpański pomocnik nie zdołał zabłysnąć w starciu z Królewskimi. Środowy mecz Ligi Mistrzów, zakończony pewnym 3:0 dla Realu, pozostawił wątpliwości co do dalszych planów działaczy ze stolicy Hiszpanii, którzy przyglądali się zawodnikowi Manchesteru City z myślą o letnim okienku transferowym.
Rodri od dłuższego czasu znajdował się na celowniku Realu Madryt, lecz jego ostatni występ na Santiago Bernabeu nie pokazał oczekiwanej klasy. W środowy wieczór Królewscy zdeklasowali Manchester City 3:0, a głównym bohaterem widowiska okazał się Federico Valverde, który ustrzelił hat-tricka. Hiszpański pomocnik nie był w stanie odmienić gry swojej drużyny i to właśnie jego postawa wzbudziła sporo wątpliwości wśród włodarzy z Madrytu.
Jak podają hiszpańskie media, Real rozważał Rodriego jako rozwiązanie na środek pola, gdzie potrzeba świeżości i kreatywności. Zainteresowanie Królewskich wynikało z faktu, że 29-latek niedawno wrócił do gry po wielomiesięcznej przerwie związanej z poważnym urazem kolana. Mimo wszystko, ostatni mecz obnażył, że wychowanek Atletico Madryt jeszcze nie dogonił swojej najlepszej formy. Sytuacja zdrowotna oraz przeciętny występ w hicie Ligi Mistrzów sprawiają, że działacze z Santiago Bernabeu zaczęli łapać się na myśli – czy to na pewno jest piłkarz, który odmieni linię pomocy?
Portal "DefensaCentral.com" ujawnił, że Florentino Perez nie był pod wrażeniem występu Rodriego. Prezes Realu nie jest obecnie przekonany do transferu, choć rozmowy w klubie nadal trwają i finałowa decyzja zostanie podjęta w najbliższych tygodniach.
Rodri przebojem wdarł się do Premier League w 2019 roku, kiedy to przeszedł z Atletico za 70 milionów euro i od tamtej chwili stał się filarem Manchesteru City. Na koncie ma już 290 występów, 28 goli i 32 asysty.