Real Madryt planuje hitowy transfer! Chce sprowadzić gwiazdę Arsenalu
Szokujące doniesienia płyną z Hiszpanii – Real Madryt na celowniku ma jednego z kluczowych piłkarzy Arsenalu. Mowa o Gabrielu Magalhaesie, który uchodzi za filar londyńskiej defensywy. Królewscy musieliby sięgnąć bardzo głęboko do kieszeni, bo żądania Kanonierów przekraczają 100 milionów euro. Na horyzoncie czai się również PSG. Czy brazylijski stoper zmieni klub już latem?
Sporo wskazuje na to, że Real Madryt zamierza przewietrzyć linię defensywną i to w naprawdę spektakularnym stylu. Jak informuje SportsBoom, Królewscy celują w pozyskanie Gabriela Magalhaesa z Arsenalu, czyli prawdziwego filaru ekipy z północnego Londynu.
Gabriel od dłuższego czasu jest nie do ruszenia ze składu Kanonierów. Mimo to, wizja transferu do Realu sprawia, że atmosfera wokół Brazylijczyka robi się coraz gorętsza. Anglicy nie planują rozstania ze swoim liderem obrony, ale jak to zwykle bywa, wszystko może zmienić odpowiednia liczba zer na kontrakcie. W Londynie jasno dają do zrozumienia, że chodzi o ofertę między 100 a 110 milionami euro – tylko od tych kwot zacznie się poważna rozmowa.
Nie da się ukryć, że Real dysponuje portfelem pozwalającym na tak odważne ruchy. Jednak nawet dla Królewskich to spory wydatek, który – jak przewidują dziennikarze – może stać się negocjacyjną przepychanką. Florentino Perez i jego ludzie już analizują, czy można sobie pozwolić na wyciągnięcie tej transferowej bomby właśnie tego lata.
Na jedno warto jednak zwrócić uwagę – Real nie będzie miał łatwego zadania. O Gabrielu Magalhaesie myśli także Paris Saint-Germain. Francuscy potentaci przyglądają się mu równie uważnie, bo sami borykają się z brakami na stoperze. Nic dziwnego, że zawodnik, który w tym sezonie ligowym rozegrał aż 43 mecze, jest na ustach połowy piłkarskiej Europy. Właśnie ta regularność oraz cztery zdobyte bramki i pięć asyst budują jego pozycję negocjacyjną na rynku transferowym.
Jak podają dziennikarze, sytuacja kadrowa Realu, zwłaszcza w obronie, sprawia, że taka opcja wcale nie jest oderwana od rzeczywistości. Klub musi się liczyć z możliwością braku kilku kluczowych zawodników, stąd pomysł, by sięgnąć po gracza o sprawdzonej jakości. Jednocześnie presja ze strony innych klubów – z PSG na czele – może tylko podbić stawkę.