Radovan Pankov przenosi się do Korei
Nagła zmiana barw przez Radovana Pankova stała się faktem – serbski stoper pożegnał się z kibicami Legii Warszawa, choć niektórzy do końca liczyli na jego pozostanie przy Łazienkowskiej. Zespół pod wodzą Marka Papszuna ma jasne plany transferowe, a dla Pankova nadarzyła się wyjątkowa okazja: trafi do Jeonbuk Hyundai Motors – aktualnego mistrza Korei Południowej. Informacje o rzekomych milionowych zarobkach okazały się przesadzone, jednak kwota jego nowego kontraktu nie należała do małych.
Legia Warszawa definitywnie żegna Radovana Pankova. Doniesienia o jego odejściu pojawiały się od kilku tygodni, ale teraz już nie ma wątpliwości – obrońca zaakceptował ofertę Jeonbuk Hyundai Motors, jednego z najbardziej utytułowanych azjatyckich klubów.
Ekipa Marka Papszuna kończy obecny sezon PKO BP Ekstraklasy dwoma spotkaniami – z Lechią Gdańsk i Motorem Lublin. Stołeczny zespół ustabilizował formę i nie musi już przejmować się walką o utrzymanie, dając sobie więcej swobody w planowaniu przyszłych ruchów transferowych.
Radovan Pankov już w kwietniu oficjalnie pożegnał się z sympatykami warszawskiego klubu. Powiedział wtedy, że ta decyzja była dla mnie i mojej rodziny bardzo trudna, ale nie miałem innego wyboru. Z waszego pięknego miasta i klubu zabieram ze sobą wyłącznie najlepsze wspomnienia. Wypowiedź Serba pokazuje, jak duże znaczenie miał dla niego ostatni okres w Warszawie.
Choć pojawiały się plotki o zarobkach sięgających 1,2 mln euro rocznie, według informacji Weszło.com i Szymona Janczyka, nowy kontrakt przyniesie mu znacznie skromniejsze, choć nadal imponujące – około 500 tysięcy euro netto za sezon.
Jeonbuk Hyundai Motors to nie byle jaki kierunek – aktualny mistrz Korei Południowej, klub regularnie walczący o trofea zarówno na krajowym, jak i kontynentalnym podwórku. Biorąc pod uwagę ostatnie dokonania Pankova (25 spotkań, jedna bramka i jedna asysta w sezonie), taki transfer wydaje się korzystny dla obu stron.