Oskar Kubiak blisko debiutu w Slavii – droga z III ligi do bram Ligi Mistrzów
Jeszcze kilkanaście miesięcy temu Oskar Kubiak walczył na boiskach trzeciej ligi. Dziś jest piłkarzem Slavii Praga, czeskiego mistrza, który w nadchodzącym sezonie zagra w fazie grupowej Ligi Mistrzów. "Wszyscy byliśmy w szoku" — przyznał skrzydłowy, wracając myślami do błyskawicznego rozwoju kariery. Mimo zmiany otoczenia i wysokich oczekiwań Kubiak nie zamierza rezygnować z dotychczasowego podejścia: liczy się ciężka praca, niezależnie od poziomu.
Oskar Kubiak nie tak dawno bił się o ligowe punkty w barwach Sokoła Kleczew w trzeciej lidze. Dziś szykuje się do debiutu w Slavii Praga — klubie, który ma zapewniony udział w fazie grupowej Ligi Mistrzów UEFA. Skrzydłowy zdradził w rozmowie z TVP Sport, jak wyglądała jego błyskawiczna wspinaczka po piłkarskich szczeblach.
W minionym sezonie Kubiak imponował skutecznością na wypożyczeniu do Sokoła Kleczew. Strzelił 14 goli i dołożył 5 asyst w 18 meczach — efekty tego okresu wciąż robią wrażenie. Zimą wrócił do Arki Gdynia, gdzie do końca rozgrywek uzbierał 14 występów, strzelając 3 gole i dorzucając jedno otwierające podanie. To właśnie te liczby pozwoliły mu przebić się na wyższy pułap: Slavia Praga zapłaciła za Polaka równy milion euro.
19-latek nie krył, że tempo wydarzeń przerosło oczekiwania nawet otoczenia. „Ponad rok temu grałem jeszcze na boiskach trzeciej ligi i zastanawiałem się, czy w ogóle poradzę sobie na szczeblu centralnym. Dziś jestem zawodnikiem drużyny, która gra w Lidze Mistrzów. To coś niesamowitego” — przyznał Kubiak na łamach TVP Sport.
Kiedy tak naprawdę dotarło do mnie, jak duży postęp zrobiłem? Przy podpisaniu kontraktu w Pradze. To był moment ogromnej satysfakcji. Nie mogłem w to uwierzyć. Moi agenci też byli zaskoczeni, wszyscy byliśmy w pewnym sensie w szoku. Tak naprawdę nic nie zmieniałem w swoim podejściu. Bez względu na to, czy gram o Ligę Mistrzów, czy w trzeciej lidze, moje nastawienie pozostaje to samo. Ciężka praca nigdy się nie zmieni. Po prostu na to zapracowałem.
Mimo transferu za imponującą kwotę Kubiak jeszcze poczeka na debiut w czeskiej ekstraklasie. Aktualnie zmaga się z urazem, który wyklucza go z gry. W niedzielnym meczu Slavia rozbiła Slovacko 5:1, dwie bramki dołożył Wiktor Nowak. To pokazuje, jak silną ofensywą dysponuje zespół z Pragi i jak duża konkurencja czeka na młodego Polaka, gdy już wróci do pełni sił.