Michał Helik wraca do Polski? Klauzula wykupu 750 tys. euro – Transfery 2024 – StolicaSportu.pl

Michał Helik może wrócić do Polski

GALA LOTTO EKSTRAKLASA - OFICJALNE ZAKONCZENIE SEZONU 2017/18 --- GALA POLISH FOOTBALL TOP LEAGUE - THE OFFICIAL END OF SEASON IN WARSAW JACEK KURSKI  MICHAL HELIK
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Maciek
14 maja 2026 17:03
2 minuty czytania

Michał Helik, doświadczony polski obrońca grający w Anglii, stoi przed możliwym powrotem do Ekstraklasy. Jego klub Oxford United spadł z Championship, a w umowie zawodnika widnieje klauzula wykupu w wysokości 750 tys. euro.

Michał Helik od lat występuje na Wyspach Brytyjskich, ale ostatni sezon nie był dla niego łatwy. Jego obecny klub, Oxford United, spadł z Championship, co stawia pod znakiem zapytania przyszłość polskiego obrońcy. Helik był pewniakiem w składzie, rozgrywając 43 mecze, zdobywając jednego gola i cztery asysty, jednak to nie uratowało zespołu przed degradacją.

Już wcześniej o Helika zabiegały m.in. Derby County, ale Oxford zdecydował się zatrzymać zawodnika, licząc, że pomoże uniknąć spadku. Teraz sytuacja się zmieniła, bo zespół grać będzie w niższej lidze – League One, co może skłonić Helika do zmiany klubu.

Z informacji Goal.pl wynika, że zainteresowanie środkowym obrońcą wykazują nie tylko kluby Ekstraklasy, które mają wyraźny deficyt na tej pozycji, ale również zespoły z Championship. Kluczową informacją jest jednak to, że w kontrakcie Helika z Oxfordem widnieje klauzula odstępnego w wysokości około 750 tysięcy euro. Dla wielu polskich klubów może to być bariera, choć biorąc pod uwagę doświadczenie i reprezentacyjne osiągnięcia piłkarza, kwota nie jest wygórowana.

Helik ma na koncie ponad 200 występów na zapleczu Premier League, gdzie zdobył 23 gole i zanotował 9 asyst. W Polsce rozegrał 134 mecze, strzelając 10 bramek i dokładając 5 asyst. Obecny kontrakt z Oxfordem obowiązuje do lata 2027 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon po stronie klubu. Według Transfermarkt jego wartość rynkowa wynosi około 1,2 miliona euro.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie