Messiego nie zobaczymy w Arabii Saudyjskiej. Minister postawił sprawę jasno
To miała być sensacja transferowa – Lionel Messi miałby na kilka miesięcy przenieść się do ligi saudyjskiej na wzór Cristiano Ronaldo. Jednak marzenia tamtejszych klubów zostały błyskawicznie rozwiane przez ministra sportu, który nie zamierza przekształcać rozgrywek w sezon przygotowawczy dla zagranicznych gwiazd. Argentyńczyk zostaje w Stanach Zjednoczonych, a temat jego wypożyczenia został zamknięty jednym stanowczym ruchem.
Pomysł, by Lionel Messi dołączył do arabskiej ligi na krótkie wypożyczenie, rozpalił wyobraźnię fanów i działaczy w Arabii Saudyjskiej. Inspiracją miał być przykład Cristiano Ronaldo, który już od pewnego czasu występuje w barwach Al-Nassr. Argentyńczyk właśnie przedłużył kontrakt z Inter Miami do czerwca 2028 roku, aktualnie skupia się na playoffach Major League Soccer. Sezon w USA kończy się jednak wcześnie, a nowe rozgrywki ruszają dopiero pod koniec lutego lub na początku marca. To sprawiło, że jeden z saudyjskich klubów wpadł na niestandardowy pomysł – wypożyczyć Messiego na kilka miesięcy, by podkręcić tempo tamtejszych rozgrywek.
Minister sportu zamyka temat
O szczegółach tej niecodziennej inicjatywy opowiedział Abdallah Hammad, dyrektor generalny Akademii Rozwoju Talentów Mahd. W podcaście stacji Thmanya zdradził:
„Zgłosiłem propozycję ministrowi sportu, ale odmówił, nie pozwalając, by Messi pojawił się tu tylko na cztery miesiące, i temat został zakończony. Minister podkreślił, że liga nie stanie się miejscem przygotowań dla gwiazd. Jeszcze latem sztab Messiego kontaktował się ze mną podczas klubowych Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych” [tłum. – red.]
Tym samym okazało się, że nawet kontakt ze sztabem Messiego i wcześniejsze rozmowy nie wystarczyły, by przekonać władze. Messi zostaje więc w Inter Miami, a sensacyjny transferowy plan ląduje na półce – przynajmniej na razie.