Martin Demichelis blisko RB Lipsk. Klub gotowy wyłożyć miliony za szkoleniowca
Martin Demichelis – jeszcze niedawno na ławce Mallorki, a już za chwilę może poprowadzić RB Lipsk w Lidze Mistrzów UEFA. Niemiecki klub dogaduje się z Argentyńczykiem, choć pierwotnie nie był faworytem w wyścigu o nową posadę. 45-latek zrobił jednak na działaczach tak dobre wrażenie, że Lipsk zdecydował się zapłacić za niego wykup. Korespondenci Sky donoszą, że obie strony dopinają już szczegóły kontraktu.
Martin Demichelis w błyskawicznym tempie może trafić na ławkę RB Lipsk, choć jeszcze kilka tygodni temu prowadził walkę o utrzymanie Mallorki w elicie hiszpańskiej. Jak informuje Sky, przedstawiciele Argentyny już od czwartku prowadzą finalne negocjacje w siedzibie niemieckiego klubu. Na stole leży umowa ważna do 30 czerwca 2028 roku.
RB Lipsk jest zdecydowany sięgnąć po 45-latka i zamierza aktywować klauzulę wykupu – to aż 2,5 miliona euro, więc jak na trenera, stawka robi wrażenie. Formalności mają zostać dopięte w najbliższych dniach, chociaż sprawa Demichelisa wcale nie była oczywista od początku. Początkowo Argentyńczyk nie figurował nawet na krótkiej liście kandydatów. Zmieniło się to po serii pozytywnych rozmów, podczas których miał przekonać działaczy Red Bulla swoim pomysłem na rozwój drużyny.
Jak podaje Sky, rekomendacja od najwyżej postawionych osób w hierarchii Red Bulla miała duże znaczenie. Jednak krótka przygoda Demichelisa w Mallorce raczej nie należała do udanych – objął zespół 1 marca i nie zdołał go uratować przed spadkiem. „Karmazynowi” zakończyli sezon na 18. miejscu, co przesądziło o ich losie.
Demichelis, zanim powędrował do LaLigi, uznanie zdobył przede wszystkim w swojej ojczyźnie. Z River Plate sięgnął po mistrzostwo i Superpuchar Argentyny, a wcześniej prowadził także meksykańskie CF Monterrey. Zanim podjął pierwszą samodzielną pracę, szlifował warsztat jako asystent w Máladze, a także opiekował się rezerwami i młodzieżą Bayernu Monachium przez prawie cztery lata.