Marc Casado rozważany przez Al-Ahli. Barcelona dyktuje warunki transferu
Przyszłość Marca Casado w barwach Barcelony zawisła na włosku, bo Katalończycy nie wykluczają jego odejścia już podczas letniego okna transferowego. Ofertę złożył Al-Ahli z Arabii Saudyjskiej, który pilnie poszukuje wzmocnień w środku pola. Blaugrana nie zamierza jednak oddać swojego wychowanka za bezcen – oczekuje co najmniej 25 milionów euro i stanowczo zamyka temat wypożyczenia. Casado, mimo sentymentu do klubu, ostatecznie sam rozważy kierunek kolejnego ruchu.
Marc Casado stoi przed prawdopodobnie jednym z ważniejszych wyborów w karierze. Media z Katalonii donoszą, że może on opuścić FC Barcelonę już podczas najbliższego okna transferowego. Najbardziej konkretna oferta napłynęła z Arabii Saudyjskiej – Al-Ahli, klub znany z ambitnych ruchów na rynku, upatruje właśnie w Casado odpowiedzi na swoje problemy w środku pola.
Al-Ahli widzi w 22-letnim wychowanku Barcy zawodnika, który nie tylko załata defensywne dziury, ale również da impuls w rozegraniu akcji. Z drugiej strony włodarze aktualnych mistrzów Hiszpanii zdają sobie sprawę, że konkurencja w linii pomocy na Camp Nou jest coraz większa. Uważają więc, że kolejny sezon na ławce mógłby mocno zahamować rozwój Casado.
Jak donosi kataloński "Sport", władze Barcelony uznały, że jeśli Casado latem zmieni klub, transfer musi się opłacać. Blaugrana nie rozważa wypożyczenia, a za sprzedaż oczekuje minimum 25 milionów euro, podkreślając, że nie zamierza zgadzać się na pośpiech ani niekorzystne warunki.
Oprócz Al-Ahli nazwisko pomocnika przewija się też w kontekście AC Milan, VfB Stuttgart oraz Manchesteru United. Rozważano też ewentualność wypożyczenia, ale ta koncepcja straciła rację bytu – Barcelona nie bierze jej pod uwagę. Zresztą, choć klub nie zamierza blokować transferu wychowanka, ostateczna decyzja ma należeć do samego zawodnika. Casado słynie z przywiązania do barw Blaugrany, a jego obecna umowa obowiązuje aż do 2028 roku.