Manchester United poluje na Jonathana Rowe. Rywalizacja z Chelsea
Jeszcze kilka tygodni temu niewielu spodziewało się takiego obrotu spraw. Manchester United mocno rozważa transfer Jonathana Rowe z Bolonii, a sprawę podkręca fakt, że o zawodnika rywalizuje też Chelsea. Angielski skrzydłowy błyszczy w Serie A. Klub z Old Trafford już teraz szykuje się na walkę o podpis jednego z najciekawszych ofensywnych piłkarzy na rynku.
Na Old Trafford aż huczy od plotek – Manchester United przygotowuje się do gorącego letniego okienka transferowego, a na ich radar trafił Jonathan Rowe. Brytyjski serwis TEAMtalk donosi, że ofensywny zawodnik Bolonii to obecnie jeden z najgorętszych kandydatów do wzmocnienia skrzydeł Czerwonych Diabłów. Sytuacja robi się tym ciekawsza, że sam Rowe podoba się też Chelsea, co zapowiada wojnę ofert pomiędzy dwoma gigantami Premier League.
Ekipa pod wodzą Michaela Carricka już teraz może pochwalić się efektowną grą, która przynosi nie tylko punkty – jest konkret, są emocje dla kibiców, a do tego pewny awans do Ligi Mistrzów UEFA na kolejny sezon. Carrick na tymczasowym stołku szturmem przekonał do siebie szefów Manchesteru United i, jak podaje TEAMtalk, lada moment ma oficjalnie zostać nowym menedżerem drużyny.
Nadchodząca rywalizacja na kilku frontach zmusza klub do poszukiwań świeżych twarzy, a Rowe wywołuje coraz większe poruszenie w piłkarskim środowisku. 23-letni Anglik od sierpnia 2025 roku reprezentuje Bolonię, gdzie trafił po transferze z Olympique’u Marsylia za 20 mln euro. Swoje pierwsze boiskowe kroki stawiał w Norwich City – to tam wypłynął, pokazując talent, który teraz eksploduje na włoskich boiskach.
Obecny sezon to istny maraton dla Rowe. Na liczniku ma już 42 spotkania, w których zdobył osiem bramek, a cztery razy zaliczył ostatnie podanie kolegom z zespołu. Przy okazji wzrosła też jego rynkowa wartość – dzisiaj wycenia się go na około 45 mln euro. Dla szefów Bolonii komfortowy jest fakt, że kontrakt skrzydłowego obowiązuje jeszcze przez kilka lat, konkretnie do połowy 2029 roku. Wszystko wskazuje na to, że ewentualny transfer nie będzie należał do tanich, zwłaszcza że do gry włączyła się Chelsea.