Manchester United celuje w brazylijski talent. Breno Bidon na radarze klubu
Angielski gigant bierze pod lupę nowego brazylijskiego pomocnika. Manchester United rozgląda się za wzmocnieniami w środku pola i poważnie rozważa transfer Breno Bidona z Corinthians. 21-latek to jeden z ciekawszych zawodników ligi brazylijskiej, a zainteresowanie Czerwonych Diabłów nie jest przypadkowe – klub musi wypełnić lukę po Casemiro i właśnie młodszy rodak doświadczonego gracza znalazł się na ich celowniku. Sytuacja Bidona na rynku transferowym nabiera coraz większego tempa.
Manchester United mocno sonduje brazylijski rynek transferowy z myślą o zbliżającym się lecie. Jeden z najbardziej obiecujących piłkarzy rozgrywających w lidze brazylijskiej, Breno Bidon, znalazł się na celowniku Czerwonych Diabłów – jak donosi Ekrem Konur, klub z Old Trafford obserwuje postępy młodego pomocnika Corinthians.
Sytuacja kadrowa w klubie z Manchesteru wymaga natychmiastowych działań, zwłaszcza że z zespołem żegna się doświadczony Casemiro. To otwiera drzwi dla świeżej krwi, która ma powalczyć o miejsce w środku pola Premier League. Wśród rozważanych kandydatów znajduje się właśnie Bidon, który od blisko dwóch lat występuje w pierwszym zespole Corinthians. Szybko wywalczył tam sobie silną pozycję, co nie przeszło bez echa w Europie.
Według informacji przekazywanych przez Konura, Bidon od jakiegoś czasu znajduje się na liście życzeń Manchesteru United, a klub poważnie rozważa złożenie za niego oficjalnej oferty latem. 21-latek to młodzieżowy reprezentant Brazylii, któremu nie brakuje potencjału i ambicji, aby wskoczyć na wyższy poziom sportowy oraz poradzić sobie z presją gry na Starym Kontynencie.
W barwach Corinthians młody zawodnik rozegrał już 111 spotkań, zdołał zdobyć 4 gole i dorzucił do tego 3 asysty. Na rynku transferowym jego aktualna wartość jest szacowana na 14 milionów euro, jednak to tylko wierzchołek góry lodowej: klauzula odstępnego wpisana w jego kontrakt to imponujące 100 milionów euro. Realnie jednak rozmowy z brazylijskim klubem miałyby ruszyć w okolicach 30-40 milionów euro, co i tak stanowiłoby poważną inwestycję dla każdego europejskiego giganta.