Manchester i Chelsea w grze o Sadikiego
W Premier League szykuje się transferowa bitwa o Noaha Sadikiego. 20-latek, który latem zamienił Royale Union Saint-Gilloise na Sunderland, natychmiast stał się kluczową postacią w drużynie. Manchester United i Chelsea nie zamierzają czekać.
Noah Sadiki stał się jednym z najbardziej rozchwytywanych młodych pomocników w Premier League. Po transferze z belgijskiego Royale Union Saint-Gilloise tego lata, już za 15 milionów funtów, zdążył wystąpić we wszystkich piętnastu ligowych spotkaniach Sunderlandu od pierwszej minuty.
Jak donosi Sky Sport Switzerland, zarówno Manchester United, jak i Chelsea złożyły zapytania o możliwość pozyskania Sadikiego. Działacze z Londynu postanowili działać błyskawicznie po tym, jak pomocnik zabłysnął w październikowej wygranej Sunderlandu z Chelsea (2:1) na Stamford Bridge. Według medialnych informacji, Chelsea „od razu spytała o kwotę odstępnego” po świetnym występie 20-latka.
Z kolei Manchester United już na początku sezonu był w kontakcie z reprezentantami zawodnika. Potencjalny zakup Sadikiego uważany jest na Old Trafford za tańszą alternatywę dla Carlosa Baleby z Brighton, którego wyceniono podczas letniego okna na ponad 100 milionów funtów.
Sunderland, mając piłkarza z aż pięcioletnim kontraktem, jest na silnej pozycji negocjacyjnej. Nie widać po nich presji na szybkie rozstanie z jednym z liderów środka pola.
Szkoleniowiec Sunderlandu, Regis Le Bris, nie ukrywa uznania dla swojego podopiecznego. Stwierdził niedawno: „Można zapomnieć, że on ma tylko 20 lat. To bardzo dobry piłkarz o własnych, unikalnych cechach, świetnie pasujących do wymagań Premier League. Łączy talent z pokorą – chce się uczyć i doskonalić poprzez pracę z drużyną”.
Wszystko wskazuje na to, że Sadiki znalazł się na celowniku największych klubów w Anglii. Pytanie tylko, czy Sunderland zdoła oprzeć się presji gotówkowej ze strony potentatów Premier League już podczas najbliższego zimowego okna transferowego.