Lech Poznań stanowczo dementuje plotki o transferze Mohammada Mohebiego – StolicaSportu.pl

Lech Poznań ucina plotki transferowe o pozyskaniu Mohammada Mohebiego

Lech Poznań flaga kibice
Domyślna grafika
Maciek
17 maja 2026 13:01
2 minuty czytania

W mediach pojawiły się doniesienia o możliwym transferze Mohammada Mohebiego z FK Rostów. Sytuację skomentował Tomasz Włodarczyk, który powołując się na źródła z klubu, jednoznacznie nazwał te rewelacje 'strasznymi głupotami', gasząc tym samym wszelkie spekulacje na temat ewentualnych rozmów poznaniaków z irańskim skrzydłowym.

Wszystko zaczęło się od informacji opublikowanej przez portal Rostov.ru, według których „Kolejorz” rozważał możliwe zastępstwo dla kontuzjowanego Aliego Gholizadeha. To właśnie Mohebi - skrzydłowy, który w minionym sezonie zdobył trzy bramki i zanotował trzy asysty w barwach Rostowa - został wymieniony jako potencjalny cel transferowy. Fakt, że jego kontrakt wygasa po zakończeniu sezonu, tylko dolał oliwy do ognia.

I faktycznie, zapis o wolnym transferze był łakomym kąskiem, tym bardziej, że sam Gholizadeh – kolega Mohebiego z reprezentacji Iranu – niedawno przedłużył swoje porozumienie z Lechem, choć z powodu poważnej kontuzji wypadnie na długie miesiące z gry.

Jednak jak się okazuje, medialne domysły zostały zdementowane przez sam klub. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl przekazał, że pogłoski o kontaktach Lecha z agentami Mohebiego nie mają żadnego potwierdzenia w rzeczywistości.

– Nazwisk trochę zaczęło się pojawiać. Mohammad Mohebi miałby być łączony z Lechem Poznań. Ja z klubu dostałem tylko zwrotkę: „straszne głupoty”. Nie ma w ogóle takiego tematu. Klub to zdementował.
Tomasz Włodarczyk, Meczyki.pl

Mohebi, który szykuje się do udziału w mundialu jako 34-krotny reprezentant Iranu, ma na koncie 13 goli i 9 asyst w narodowych barwach. Klubowe statystyki również prezentują się solidnie, bo we wspomnianym sezonie ligowym wypracował trzy trafienia i tyle samo końcowych podań w 30 rozegranych spotkaniach. Mimo to, władze Lecha nie wykazały najmniejszego zainteresowania piłkarzem i nie prowadzą żadnych rozmów o jego ewentualnym angażu.

Źródło: Meczyki.pl

Wybrane dla Ciebie