Lech Poznań rozważa zaskakujący ruch z Luisem Palmą. Szansa na szybki zarobek?
Lech Poznań znowu ma apetyt na tytuł, ale poza boiskiem toczy się równie istotna rozgrywka. Zaskakujące doniesienia mówią, że zarząd klubu rozważa wykupienie Luisa Palmy od Celticu tylko po to, by natychmiast go sprzedać z zyskiem. Kwota transferu sięga aż czterech milionów euro, a rozmowy o przyszłości reprezentanta Hondurasu nabierają tempa. W Poznaniu nikt nie przewidział, że klucz do tej układanki może tkwić w szybkim ruchu na rynku transferowym.
W Poznaniu znowu wrócił wiatr w żagle. Lech Poznań po ostatnim zwycięstwie nad Koroną Kielce wskoczył na pozycję wicelidera PKO Ekstraklasy, co rozbudziło nadzieje kibiców na walkę o mistrzostwo Polski. Eksperci nie mają wątpliwości – jeśli ktoś jeszcze może rzucić wyzwanie Jagiellonii Białystok, to właśnie Kolejorz.
Choć piłkarska rzeczywistość dla Lecha wygląda coraz lepiej, w gabinetach klubowych trwa gorączkowe analizowanie możliwych scenariuszy wokół przyszłości Luisa Palmy. Reprezentant Hondurasu miał w zespole mocne wejście, ale ostatnio nie jest już tym samym pewniakiem do wyjściowego składu. Sztab i działacze dwoją się więc i troją, by znaleźć rozwiązanie, które pogodziłoby sportowy interes z koniecznością dbania o finanse.
Kilka dni temu pojawiła się niezwykle ciekawa informacja, o której doniósł Adam Sławiński na antenie "Kanału Sportowego". Okazuje się, że Lech poważnie myśli o wykupieniu Palmy od Celticu, by natychmiast poszukać dla niego nowego pracodawcy. W grę wchodzi czteromilionowa transza, jaką poznaniacy musieliby przelać na konto szkockiego klubu.
Klub patrzy po rynku, kto chciałby kupić reprezentanta Hondurasu. Chce dogadać się, że 26-latek uczestniczy w kluczowych fazach eliminacji europejskich pucharów. Byłby skłonny wykupić Palmę za cztery miliony euro, żeby potem sprzedać go za sześć czy siedem. Nie jest jednak brany pod uwagę scenariusz, że Lech wykupuje Palmę i zostaje on po prostu w drużynie. To system naczyń połączonych. Jeśli gracz z Hondurasu zostanie wykupiony, to potem będzie kolejny ruch w kierunku sprzedaży
Działacze z Poznania analizują rynek, sprawdzając, kto byłby skłonny zainwestować w napastnika z Ameryki Środkowej. Priorytetem jest jednak, by Palma nie opuścił Kolejorza przed najważniejszymi spotkaniami eliminacji do europejskich pucharów. To właśnie w tych dniach 26-latek mógłby jeszcze pomóc drużynie, zanim pojawi się konkretna oferta transferu.