Kozłowski błyszczy po powrocie. Gaziantep chce wykorzystać jego formę
Kacper Kozłowski nie zatracił błysku nawet po przerwie spowodowanej operacją ręki – w swoim drugim meczu po powrocie zanotował dwie efektowne asysty i dał swoim kibicom sporo powodów do optymizmu. Gaziantep FK, zadowolony z rosnącej formy Polaka, coraz głośniej mówi o zbliżającym się transferze wychowanka Pogoni Szczecin. Klub zamierza wykorzystać popyt na Kozłowskiego, a okno transferowe w Turcji trwa w najlepsze.
Kacper Kozłowski nie potrzebował wiele czasu, by po operacji ręki znów rzucić się w oczy kibicom i działaczom. Już w swoim drugim meczu po powrocie do gry został wyróżnioną postacią spotkania – Gaziantep FK zdeklasował pierwszoligowe Keciorengucu 5:1 w Pucharze Turcji, a Polak dorzucił od siebie dwie asysty.
Trener postawił na Kozłowskiego od pierwszej minuty. Polak szybko zaczął odwdzięczać się za dane zaufanie: najpierw w 29. minucie precyzyjnie dorzucił piłkę z rzutu wolnego wprost na głowę Nazima Sangare. Drugi błysk zaliczył w 65. minucie, kiedy prostopadłym podaniem z okolic środkowej linii otworzył drogę Denisowi Dragusowi, a ten bezbłędnie wykończył akcję swojego partnera.
Szybki powrót do dobrej dyspozycji sprawił, że wokół Kozłowskiego znów zrobiło się głośno. Władze Gaziantepu oczekują, że jego sprzedaż przyjdzie z solidnym zastrzykiem gotówki. Dyrektor techniczny klubu, Anil Demirci, przyznał dosłownie: „Kacper Kozłowski i Dirssa Camara są przez nas traktowani jako zawodnicy, którzy wygenerują przychód transferowy”. Nie ma wątpliwości, że klub otwarcie rozważa transfer Polaka jeszcze tej zimy.
Turcy mają czas do 6 lutego, by przeprowadzić transakcję – po Kozłowskiego już teraz zgłaszają się czołowe zespoły Super Ligi, w tym Galatasaray, Besiktas czy Trabzonspor. Jeśli Polak utrzyma ten kurs, z pewnością niejedna oferta dla klubu z Gaziantepu trafi na biurko jeszcze w tym oknie transferowym.