Ernest Muçi na progu transferowego rekordu w Trabzonsporze – StolicaSportu.pl

Kolejny transfer Muciego, ale tego z Legii nie przebije

Ernest Muci
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Eryk
21 lutego 2026 16:01
2 minuty czytania

Ernest Muci z każdym kolejnym występem w Trabzonsporze zbliża się do statusu najdroższego piłkarza w historii tego klubu. Albańczyk, wypożyczony z Beşiktaşu po efektownym transferze z Legii Warszawa, błyskotliwie zaaklimatyzował się na tureckich boiskach. Ostatnie miesiące przyniosły mu nie tylko imponujące liczby, lecz także zainteresowanie trenera Fatiha Tekke, który chce zatrzymać ofensywnego pomocnika na stałe. Według tureckiego dziennika, operacja transferu definitywnego może przekroczyć dotychczasowy rekord transferowy Trabzonsporu.

Albański zawodnik jeszcze niedawno zachwycał kibiców Legii Warszawa, ale w 2024 roku opuścił Ekstraklasę, by rozpocząć przygodę w Beşiktaşie. Turecki gigant zapłacił wojskowym 10 milionów euro. Przygoda Muçiego w Stambule rozpoczęła się od 61 występów, a następnie wypożyczenia do Trabzonsporu.

Młody ofensywny pomocnik czy skrzydłowy nie od razu imponował statystykami. Dopiero od końca listopada jego forma eksplodowała – w lidze strzelił 10 goli, a kolejne trzy dołożył w pucharze Turcji. W sumie zgromadził 13 bramek i 5 asyst, błyskawicznie stając się kluczową postacią ofensywy Trabzonsporu.

Statystyki zawodnika (sezon) dostarczony przez Superscore

Według tureckiego dziennika „Fanatik”, działacze Trabzonsporu zapewnili sobie prawo wykupu 24-latka. Trener Fatih Tekke otwarcie faworyzuje to rozwiązanie i wszystko wskazuje na to, że transfer zostanie sfinalizowany nawet przed zakończeniem sezonu.

Za samo wypożyczenie Trabzonspor przelał już 1 milion euro. Jeśli dojdzie do wykupu, cała operacja ma się zamknąć w kwocie aż 8,5 miliona euro – wykup wyniesie 7,5 miliona euro, zapłaconych w pięciu transzach.

Taka suma wywindowałaby Muçiego na szczyt listy najdroższych transferów w historii klubu z Trabzonu. Dziś liderem jest Majeed Waris (6,9 miliona euro), a nazwisko Adriana Mierzejewskiego wciąż utrzymuje się w czołowej dziesiątce (5,25 miliona euro). 

Źródło: Fanatik

Wybrane dla Ciebie