Kobbie Mainoo żąda odejścia z Manchesteru United i chce wypożyczenia

Na Old Trafford zaczęło wrzeć – Kobbie Mainoo, uznawany za diament akademii Manchesteru United, stracił cierpliwość do roli rezerwowego. Anglik wyraźnie zakomunikował zarządowi chęć odejścia na wypożyczenie, by nie zniknąć z radarów selekcjonera przed zbliżającym się mundialem. Wielkie nazwiska w drugiej linii i przewidywany niski czas gry skłoniły go do podjęcia zdecydowanych kroków. Jego sytuacja rozpaliła ostatnie godziny letniego rynku transferowego na Wyspach.
Czytaj także
Jeszcze niedawno na Old Trafford wierzono, że Kobbie Mainoo stanie się twarzą nowego pokolenia w Manchesterze United. Jednak rzeczywistość okazała się mniej kolorowa dla 20-letniego pomocnika. Według dobrze poinformowanego Fabrizio Romano trener Rúben Amorim uciął wszelkie złudzenia – hierarchia w środku pola jest jasna i pierwszeństwo mają Casemiro, Manuel Ugarte oraz Bruno Fernandes, który często występuje w roli cofniętego playmakera.
Po 37 występach (z których Mainoo wycisnął dwa gole i jedną asystę w poprzednim sezonie) oczekiwał więcej niż ławka. Obawy o zmarnowanie ważnego dla rozwoju okresu kariery i brak miejsca w wyjściowej jedenastce sprawiły, że Mainoo poprosił o wypożyczenie. Można rozumieć, że perspektywa mundialu 2026 tylko dołożyła presji – reprezentanci Anglii bez gry mogą zniknąć z pola widzenia selekcjonera.
Jak podaje Sport.fr, temat Mainoo rozgrzewa kilka klubów Premier League. Angielski pomocnik wciąż cieszy się dobrą opinią, a jeśli nie wypożyczenie, to naprawdę poważna oferta mogłaby nawet otworzyć dyskusję o transferze definitywnym. Manchester United raczej nie chciałby jednak zbyt pochopnie rezygnować z talentu wyprodukowanego przez własną akademię.