Cody Gakpo na wylocie z Liverpoolu
Nieprawdopodobnie szybko zmieniają się nastroje wokół Cody’ego Gakpo. Holender od miesięcy nie daje za wygraną i wciąż rozważa pożegnanie z Liverpoolem, a na horyzoncie nagle pojawia się Tottenham Hotspur. Tym samym, gracz The Reds może wcale nie żegnać się z Premier League, co z pewnością zaskoczyło sympatyków angielskich boisk. Dla wielu, zmiana barw to być może jedyny sposób, by wycisnąć z Gakpo pełnię potencjału.
Cody Gakpo zdecydowanie nie zamierza odpuścić. Od dłuższego czasu piłkarz sygnalizuje gotowość do opuszczenia Liverpoolu, a atmosfera panująca w klubie tylko podsyca jego niepewność co do przyszłości. Nowy trener na Anfield Road wcale nie odmienił nastawienia reprezentanta Holandii – plany o rozstaniu pozostają jak najbardziej aktualne, a jak donosi SoccerNews.nl, Holender ciągle rozgląda się za nowym klubem.
Co ciekawe, pojawiło się zaskakujące światełko w tunelu i niewykluczone, że Gakpo zamiast wyjeżdżać z Anglii, zostanie w dobrze znanym środowisku. Niespodziewanie na liście zainteresowanych znalazł się Tottenham Hotspur, który jak podaje portal, widzi w nim realne wzmocnienie. Trener Kogutów, Roberto De Zerbi, mocno naciska na klubowych decydentów, by powalczyli o Holendra. Jak słychać w kuluarach, szkoleniowiec od dawna bardzo ceni 27-latka i nie ukrywa, że chętnie widziałby go w swoim składzie.
Ostatnia przygoda Gakpo z Liverpoolem to zbiór nie do końca spełnionych oczekiwań. Choć potrafił mieć dobre momenty, trudno tam mówić o stabilnej formie – Holender zbyt często był tylko rezerwowym, a forma pozostawiała sporo do życzenia. W końcu, 52 mecze i 9 goli do spółki z 9 asystami w minionym sezonie to liczby solidne, lecz z pewnością nie spektakularne biorąc pod uwagę oczekiwania kibiców The Reds.
Transfer do Tottenhamu mógłby całkowicie odmienić sytuację 27-latka. Świeże otoczenie i rola, jakiej być może nie dostałby już więcej na Anfield, to argumenty, które mogą przeważyć. Angielskie media przekonują, że Koguty rzeczywiście potraktowały ten temat bardzo poważnie, a sam piłkarz nie zamyka się na dalszą grę w Premier League.