Julián Alvarez poinformował Atlético Madryt o chęci odejścia do FC Barcelony – StolicaSportu.pl

Julian Alvarez chce opuścić Atlético Madryt

Julian Alvarez
fot. Atletico
Domyślna grafika
Maciek
28 kwietnia 2026 10:10
3 minuty czytania

Sensacyjne wieści płyną z Madrytu – Julián Alvarez ma już za sobą nieoficjalną rozmowę z władzami Atlético. Argentyńczyk, kluczowa postać tegorocznej Ligi Mistrzów, miał zdradzić chęć przenosin do FC Barcelony. I choć napastnik publicznie nabiera wody w usta na temat swojej przyszłości, w gabinetach zarządu toczą się już poważne rozmowy. Nie brakuje emocji i niepewności, bo kataloński gigant nie chce płacić fortuny. Kwota 70 milionów euro to ich górny pułap.

Wielu kibiców przeciera oczy ze zdumienia – Julian Alvarez znalazł się w centrum potężnej transferowej burzy. Mimo że Argentyńczyk w mediach uparcie powtarza, że jego skupienie jest tylko na bieżących rozgrywkach, to właśnie on miał już zakomunikować władzom Atlético Madryt poważny zamiar odejścia po zakończeniu sezonu. Jak ujawnia Jose Alvarez Haya z „El Chiringuito TV”, docelowym klubem napastnika ma być FC Barcelona.

Losy transferu rozstrzygają się niemal dzień po dniu, a temat przyszłości gwiazdy nie schodzi z hiszpańskich okładek. Atletico, które w obecnym sezonie rozgrywa się pod batutą Diego Simeone, po wyeliminowaniu Barcelony szykuje się na starcie z Arsenalem w Lidze Mistrzów. W międzyczasie to jednak saga z udziałem Alvareza przykuwa zainteresowanie – napastnik miał już zakomunikować, że "chce przenieść się do Katalonii".

Sama dyspozycja Argentyńczyka robi spore wrażenie. W tej edycji Ligi Mistrzów dorzucił aż dziewięć bramek i cztery asysty, a jego skuteczność była jednym z motorów napędowych „Rojiblancos” w walce o europejskie trofeum. Gdyby nie Alvarez, wyrzucenie Barcelony za burtę rozgrywek zupełnie mogłoby nie dojść do skutku – napastnik rzeczywiście pokazuje klasę.

Mimo rosnącego szumu medialnego, sam zainteresowany publicznie studzi emocje. Przed najważniejszymi spotkaniami, odnosząc się do spekulacji, stwierdził po prostu, że nie przejmuje się pogłoskami, bo "co tydzień pojawiają się nowe rzeczy, wszelkiego rodzaju nowe informacje" i woli nie tracić na to energii, skupiając się tylko na tym, co dzieje się w drużynie.

Za kulisami trwa jednak intensywna praca – Jose Alvarez Haya zapewnia, że rozmowy z pośrednikami już się toczą. Poruszane są kwestie finansowe i warunki ewentualnego transferu. FC Barcelona nie zamierza jednak przekroczyć magicznej granicy 100 milionów euro, która pojawiła się w spekulacjach. Katalończycy mają plan startować z propozycją na poziomie 70 milionów.

Źródło: El Chiringuito TV

Wybrane dla Ciebie