Jesse Lingard blisko transferu do brazylijskiego Remo - zaskakujący kierunek – StolicaSportu.pl

Jesse Lingard blisko zaskakującego transferu do klubu z Brazylii

Jesse Lingard
fot. Kiriłł Benediktow (Wikimedia CC 3.0)
Domyślna grafika
Maciek
18 lutego 2026 11:11
3 minuty czytania

Niecodzienny obrót w karierze jednego z najbarwniejszych angielskich piłkarzy ostatnich lat. Jesse Lingard po krótkiej przerwie od futbolu może już wkrótce zasilić szeregi brazylijskiego zespołu, o którym rzadko słyszy się na europejskich boiskach. Od rozstania z FC Seoul, gdzie pełnił funkcję kapitana, Anglik szukał nowego wyzwania i wygląda na to, że trafił na ofertę, która zaskoczyła wielu. Lingard prowadzi zaawansowane rozmowy z Remo – klubem, który dopiero co pojawił się w czołówce brazylijskiej piłki.

Kariera Jessego Lingarda przypomina podróż rollercoasterem – transfery, zmiany kierunków, czasem zupełnie niespodziewane destynacje. Tym razem byłego zawodnika Manchesteru United i reprezentanta Anglii łączą z brazylijskim Remo. Jak donosi Globo, negocjacje trwają już od kilku tygodni, a Lingard może podpisać kontrakt ważny do końca obecnego sezonu.

Jeszcze niedawno Lingard brylował na murawach K League jako gwiazda i kapitan FC Seoul. W sumie zaliczył dla Koreańczyków 67 występów i strzelił 19 goli. Przez dwa lata w Seulu (2024-2025) był postacią nie do zastąpienia – tylko w ostatnim sezonie aż trzynaście razy wpisał się na listę strzelców w czterdziestu jeden spotkaniach.

W grudniu 2025 pożegnał Azję, dziękując fanom słowami: „To nie była łatwa decyzja. Mój czas w Korei Południowej był niesamowity — piłka, atmosfera i pasja wokół klubu były na najwyższym poziomie. Miłość, wsparcie i uznanie, które okazaliście mi przez ostatnie 2 lata, były naprawdę wyjątkowe. Gra w FC Seoul to doświadczenie, które zawsze będę cenił. Dziękuję klubowi, kolegom, sztabowi i wszystkim związanym z tym miejscem za zaufanie i serdeczne przyjęcie od dnia pierwszego” [tłum. – red.].

Po rozstaniu z Seulem Lingard pozostawał wolnym zawodnikiem, a wśród ofert przewijały się kluby z Anglii i Włoch. Teraz jednak jest o włos od transferu do Brazylii — choć nie do któregoś z gigantów, ale do dopiero co awansowanego Remo z Belem.

Remo świętowało promocję do brazylijskiej ekstraklasy po ubiegłym sezonie i obecnie rywalizuje na najwyższym szczeblu z Flamengo, Palmeiras czy Botafogo. Ekipa z północy kraju rozpoczęła sezon mało efektownie – w trzech pierwszych spotkaniach dwa razy zremisowali i raz przegrali, zajmując 16. lokatę.

Nie da się ukryć, że Lingard z takim dorobkiem i CV – 232 mecze i 35 trafień dla Manchesteru United, zdobyte Puchary Anglii, Ligi oraz triumf w Lidze Europy – to mocny zastrzyk doświadczenia dla każdej ekipy. Anglik ma także na koncie znakomitą przygodę w barwach West Hamu, gdzie rozegrał 16 meczów i zdobył 9 goli w Premier League w sezonie 2020/21. Po mniej udanym pobycie w Nottingham Forest postawił na migrację do Azji – i właśnie stamtąd rusza znowu, tym razem na kolejny kontynent.

Według brazylijskich mediów, ogłoszenie transferu to kwestia dni. Lingard miałby podpisać umowę do końca grudnia, bo tamtejsza liga trwa od stycznia, a obecna edycja dopiero co ruszyła. Klub z Belem upatruje w Angliku lidera, który podniesie jakość gry Remo w walce o utrzymanie.

Źródła: Metro.co.uk, Globo

Wybrane dla Ciebie