Jagiellonia liczy na rekordowy transfer Bartosza Mazurka
Błysk Mazurka w rewanżu z Fiorentiną odbił się szerokim echem w środowisku skautów, a Łukasz Masłowski mówi wprost: w grę wchodzą naprawdę wielkie pieniądze. Jagiellonia, która niedawno sprzedała Oskara Pietuszewskiego za fortunę, widzi w swoim młodym wychowanku potencjał na transferowy rekord klubu. Teraz wszystko zależy od regularnej gry Mazurka w Lidze Europy i ewentualnych pucharowych sukcesów zespołu.
Bartosz Mazurek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Jagiellonii i już teraz jego nazwisko elektryzuje europejskich scoutów. Osiągnięcia nastolatka są coraz bardziej imponujące, zwłaszcza po hat-tricku, jaki zanotował w efektownym rewanżu z Fiorentiną w Lidze Konferencji. W całym sezonie Mazurek zdążył już zagrać w trzydziestu trzech meczach i czterokrotnie wpisać się na listę strzelców.
Po tym, jak o popisach młodego pomocnika zaczęto mówić na Starym Kontynencie, pytania o jego przyszłość wracają ze zdwojoną siłą. Dyrektor sportowy Jagiellonii, Łukasz Masłowski, nie ukrywa, że klub liczy na naprawdę wysoką kwotę potencjalnego transferu. Podczas rozmowy w Kanale Sportowym jasno zasugerował, że jeśli Mazurek będzie się dalej tak rozwijać i regularnie grać w europejskich pucharach, kwoty na poziomie dziesięciu milionów euro nie będą przesadą.
– Odważnie i przebojowo wszedł do pierwszej drużyny. Czy może pobić rekord transferowy? Pewnie mógłby, ale dużo zależy od momentu, w jakim znajduje się klub, od gry w europejskich pucharach i od kierunku transferowego. Jeżeli Jagiellonia znowu miałaby możliwość gry w fazie grupowej europejskich pucharów, Bartek regularnie by w niej występował i obrał odpowiedni kierunek, to kwoty powyżej 10 milionów euro są możliwe
Poprzedni rekord klubowy padł na początku tego roku, kiedy Oskar Pietuszewski przeniósł się do FC Porto za 8 milionów euro, a suma może wzrosnąć dzięki bonusom nawet do 10 milionów. Mazurek, jeśli utrzyma kurs, może ten wynik przebić, zwłaszcza że na europejskiej scenie będzie miał teraz jeszcze większą szansę się pokazać – Jagiellonia zajęła trzecie miejsce w lidze i już wkrótce rozpocznie walkę o fazę grupową Ligi Europy.