Ivi Lopez odejdzie z Rakowa, ale nie zagra w Legii, ani Wiśle
Ivi Lopez kończy swoją przygodę z Rakowem Częstochowa po sezonie 2023/24. Pomocnik, który stał się jedną z legend klubu, nie przedłuży kontraktu i nie zagra ani w Wiśle Kraków, ani w Legii Warszawa. Powody to trudne relacje z trenerem Papszunem oraz kwestie finansowe. Hiszpan rozważa powrót do ojczyzny lub wyjazd na Bliski Wschód.
Ivi Lopez to piłkarz, który od września 2020 roku był ważnym ogniwem Rakowa Częstochowa. Przyszedł z UD Levante na zasadzie wolnego transferu, szybko stając się jednym z najlepszych zawodników Ekstraklasy. W sumie rozegrał dla Medalików 169 spotkań, zdobywając 62 gole i notując 39 asyst. Jednak obecny sezon będzie jego ostatnim pod Jasną Górą, gdyż klub zdecydował się nie przedłużać umowy z 31-letnim pomocnikiem.
Spekulacje na temat przyszłości Hiszpana szybko pojawiły się w mediach. Początkowo mówiło się o zainteresowaniu Wisły Kraków, lecz prezes tego klubu Jarosław Królewski zdementował te doniesienia. Również transfer do Legii Warszawa został wykluczony. Według informacji portalu Weszło, temat przenosin Ivi do stołecznego zespołu nie jest rozważany, głównie ze względu na trudne relacje piłkarza z trenerem Markiem Papszunem. "Były one trudne, skomplikowane. Wcale nie było między wielkiej miłości i to nie tak, że ktoś z nich wyrywa się do ponownej współpracy" – podkreślono w publikacji.
Dodatkowo kwestie finansowe również przeszkadzają w realizacji transferu do Legii. Ivi Lopez oczekuje wysokiego kontraktu na końcówkę kariery, podczas gdy klub po słabszym sezonie szuka oszczędności. W związku z tym Hiszpan rozważa powrót do ojczyzny lub wyjazd na Bliski Wschód, choć ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.