Filip Ciuć blisko Pogoni Szczecin. 23-letni napastnik z Chorwacji na celowniku
Celem Pogoni Szczecin na finiszu zimowego okna transferowego ma być Filip Ciuć, napastnik HNK Gorica, który w trwającym sezonie zdobył sześć bramek. W klubie uznano, że jeden nowy atakujący to za mało. Po kontuzji Molnára zarząd szukał drugiego wzmocnienia – wybór padł na 23-letniego Chorwata, byłego gracza Hajduka i Lokomotivy. Szczegóły transferu są jeszcze owiane tajemnicą, ale czas działa na korzyść Portowców.
Pogoń Szczecin niemal dopięła zakontraktowanie nowego napastnika, a wszystko wskazuje na to, że będzie nim Filip Ciuć z chorwackiego HNK Gorica – taką informację przekazał Piotr Koźmiński z Goal.pl. Działacze Portowców przyspieszyli poszukiwania po poważnej kontuzji Rajmunda Molnára, która zamieszała w ofensywnych planach zespołu jeszcze przed startem wiosny.
Początkowo do ataku dołączył Karol Angielski, jednak w gabinetach przy Twardowskiego szybko stwierdzono, że bazowanie tylko na jednym niemal 30-letnim snajperze byłoby ryzykiem. Stąd ponownie rozpalono poszukiwania drugiego wzmocnienia. Ostatnie deklaracje właściciela Alexa Haditaghi'ego, zdaniem źródeł, potwierdzają, że finalizacja rozmów to kwestia godzin.
Filip Ciuć wyróżnia się w szczególności szybkością i skuteczną grą głową. Pomimo tego, obecny sezon nie należał do najłatwiejszych zarówno dla niego, jak i HNK Gorica – ekipa miała sporo problemów z kreowaniem klarownych okazji pod bramką rywali. Chorwat zdążył jednak wbić sześć goli w 24 występach, co w takich okolicznościach budzi uznanie. Wcześniej przywdziewał barwy Hajduka Split i NK Lokomotiva.
Transfer nie został jeszcze oficjalnie ogłoszony i szczegóły transakcji pozostają nieznane. Można się jednak spodziewać, że przeprowadzka do Ekstraklasy nastąpi albo w formule transferu definitywnego, albo na zasadzie wypożyczenia z opcją, która po spełnieniu określonych warunków stanie się obowiązkowa.
Na liście potencjalnych celów Pogoni Szczecin pojawiali się wcześniej także Nardin Mulahusejnović z FC Noah oraz Karol Czubak z Motoru Lublin, ale decydenci klubu postawili ostatecznie na rozwiązanie z Bałkanów.
Właściciel Alex Haditaghi nie ukrywał ostatnio, że »domknięcie tej sprawy znajduje się już na finiszu«