Ernest Muci przechodzi do Trabzonsporu. Legia Warszawa bez dodatkowych pieniędzy
Hitowy transfer Ernesta Muciego do Besiktasu rokował finansowe żniwa dla Legii Warszawa. Tymczasem rzeczywistość zaskoczyła wszystkich. Albańczyk znakomicie odnalazł się w Trabzonsporze, który zdecydował się wykupić go za 8,5 mln euro. Okazuje się jednak, że w świetle warunków klauzuli, stołeczny klub nie zobaczy ani eurocenta więcej z tej transakcji. Kulisy tej sytuacji rzucają nowe światło na wielomilionowy ruch transferowy z początku 2024 roku.
Sporo emocji wywołała informacja o przyszłości Ernesta Muciego, który po zakończonym sezonie definitywnie opuści Besiktas i dołączy do Trabzonsporu. Jak donosi Yagiz Sabuncuoglu, Albańczyk kosztować ma nowy klub 8,5 mln euro, a więc nieco mniej niż Legia Warszawa zainkasowała za niego zimą 2024 roku.
Początek 2024 roku przyniósł WKS-owi najdroższy transfer w historii. Muci błyskawicznie wyfrunął do Besiktasu, przynosząc stołecznej ekipie 10 mln euro. Umowa sprzedaży zawierała tzw. klauzulę sell-on, która pozwalała Legii liczyć na bonus z kolejnego transferu utalentowanego pomocnika. Tymczasem sytuacja przybrała zaskakujący obrót.
W barwach Besiktasu Muci nie zwojował ligi tureckiej, dlatego po półtora roku został wypożyczony do Trabzonsporu. Nowe otoczenie okazało się dla niego strzałem w dziesiątkę. Miniony sezon był dla niego najlepszy w karierze – 25-latek strzelił aż 15 goli i dorzucił 9 asyst w 34 meczach, przebijając swoje dotychczasowe dokonania.
Taka forma nie przeszła bez echa. Trabzonspor postanowił wykupić Albańczyka na stałe, a kwota transakcji ustalona została na 8,5 mln euro. To właśnie ten szczegół okazuje się kluczowy – jak podkreślono w doniesieniach Sabuncuoglu, legijna klauzula dotyczyła wyłącznie zysku powyżej wcześniejszej sprzedaży. A ten się nie pojawił, bo cena spadła.