Dyrektor sportowy Lecha: Rekordowe okienko
Lech Poznań nie kalkulował podczas letniego okienka transferowego. Dyrektor sportowy Tomasz Rząsa przyznał w rozmowie z TVP Sport, że wydatki na transfery i prowizje wyniosły aż 15 milionów euro. Najwięcej pochłonęło wykupienie Luisa Palmy, który w poprzednim sezonie znacząco przyczynił się do sukcesów mistrza Polski. Lech liczy, że inwestycje przełożą się na regularną obecność w europejskich pucharach i sportowy rozwój klubu.
Lech Poznań tej letniej przerwy przeszedł przez okienko transferowe z rozmachem, jaki rzadko widuje się w polskich klubach. Dyrektor sportowy "Kolejorza" Tomasz Rząsa w rozmowie dla TVP Sport zdradził dokładną kwotę, jaką mistrzowie Polski przeznaczyli na wzmocnienia.
Zespół ze stolicy Wielkopolski, który niedawno świętował drugi z rzędu tytuł w PKO BP Ekstraklasie, już dziś wieczorem rusza na podbój Ligi Mistrzów. Jednak przygotowania do sezonu nie ograniczały się wyłącznie do treningów – klub zainwestował w kadrę na niespotykaną dotąd skalę.
Największą uwagę przyciągnął transfer Luisa Palmy. Wykupiono go z Celticu za około 4 miliony euro, co uczyniło go najdroższym nabytkiem Lecha. Jak wyjaśnił Tomasz Rząsa, pozyskanie Palmy nie było tylko kwestią liczb – „Zawodnik był przekonany, żeby zostać, ale musieliśmy zbudować odpowiednią wiarygodność. Zresztą to działało w obie strony. Luis dał w klasyfikacji kanadyjskiej 22 punkty – 12 goli i 10 asyst. Klub, kibice i miasto zadbali o to, by chciał się pod tym transferem podpisać i dlatego taka decyzja oraz wielkie środki wydane na ten ruch” – powiedział dyrektor sportowy Lecha.
Transfer Palmy to jednak tylko fragment finansowego obrazu letniego okienka.
Mogę potwierdzić, że to było rekordowe okienko w historii Lecha Poznań. Wydaliśmy ok. 15 milionów euro. To są oczywiście nie tylko kwoty transferowe, ale również prowizje agentów i kwoty za podpis dla zawodników, więc trochę się uzbierało.
Według Rząsy, całość wydatków uwzględnia nie tylko transfery, ale także prowizje agentów oraz premie za podpisanie kontraktów. Dyrektor podkreślił, że jest to element szerszego planu na wzmacnianie klubu. Jak przyznał, krok po kroku budujemy siłę klubu. Jeśli pójdzie za tym sukces sportowy i regularnie będziemy występowali w europejskich pucharach, to klub się rozwinie, a kadra będzie coraz mocniejsza i za tym mogą iść wyższe kwoty transferowe.