Dyrektor sportowy Bayernu stanowczo o transferze Olise do Realu
Michael Olise był bohaterem najgorętszych plotek transferowych ostatnich tygodni. Real Madryt miał szykować rekordową ofertę opiewającą na 223 mln euro. Jednak Max Eberl z Bayernu uciął temat, podkreślając, że Olise nie opuści Monachium. Zawodnik wróci do drużyny po wakacjach, a klub planuje dalszą współpracę z francuskim skrzydłowym aż do końca obowiązującego kontraktu.
Michael Olise przez ostatnie dni pozostawał jednym z głównych tematów rozmów na piłkarskim rynku transferowym. Francuskiego skrzydłowego, który aktualnie reprezentuje barwy Bayernu Monachium, miał na celowniku Real Madryt. Spekulacje dotyczące przeprowadzki do Hiszpanii osiągnęły apogeum, kiedy media donosiły o rzekomej gotowości „Królewskich” do zapłacenia za 24-latka aż 223 mln euro. Taka suma oznaczałaby najdroższy transfer w historii futbolu.
Nadzieje hiszpańskiego giganta ostudziła jednak szybka i stanowcza reakcja ze strony mistrzów Niemiec. Jak wyjaśnił Max Eberl, dyrektor sportowy monachijczyków, klub od początku nie zamierzał pozbywać się swojego gracza. – Plotki ciągle krążyły, ale nie ma w nich nic na rzeczy, a on wróci do nas normalnie po wakacjach. Po prostu cieszymy się, że mamy takiego zawodnika – przyznał stanowczo Eberl.
Przygoda Olise z Bayernem trwa już dwa lata, a jego obecny kontrakt obowiązuje aż do czerwca 2029 roku. Klub jest przekonany o znaczeniu Francuza w swoich planach na najbliższe sezony.
Tymczasem zespół z Monachium powoli przygotowuje się do nowego sezonu. Pierwszy oficjalny mecz już 22 sierpnia – będzie to starcie o Superpuchar Niemiec z Borussią Dortmund. Na ligową inaugurację Bayern wystąpi 28 sierpnia w spotkaniu ze Stuttgartem.