Infantino oferuje miliardy za poparcie swojej rewolucji w FIFA
Gianni Infantino zamierza przeprowadzić prawdziwą rewolucję w światowej piłce. Szwajcar kusi federacje piłkarskie gigantycznymi sumami, by poprzeć jego plan przeniesienia praw do organizacji mistrzostw świata i Klubowych Mistrzostw Świata do spółki FIFA Forward Enterprise. Według „The Times”, do podziału może trafić nawet 10 miliardów dolarów. Czas na decyzję FIFA wyznaczono do 19 września.
Gianni Infantino nie zwalnia tempa i przedstawia federacjom piłkarskim swój nowy, kontrowersyjny plan zmian w FIFA. Pomysł zakłada przekazanie praw do mistrzostw świata oraz Klubowych Mistrzostw Świata do świeżo powołanej spółki FIFA Forward Enterprise. Znaleźli się już potencjalni inwestorzy, wśród nich Joshua Kushner, brat zięcia Donalda Trumpa, i potężny bank JP Morgan.
Przewodniczący FIFA myśli też o swojej przyszłości – objęcie fotela prezesa tej spółki po zakończeniu kadencji oznaczałoby dla niego nie tylko prestiż, ale i olbrzymie pieniądze.
Aby jednak projekt zaczął funkcjonować, potrzeba ponad połowy głosów z 211 krajowych federacji piłkarskich. Infantino dobrze wie, jak przekonać do swojego pomysłu – i sięga po twarde argumenty finansowe.
Według informacji podanych przez „The Times”, Szwajcar miał poinformować federacje, że zatwierdzenie jego propozycji umożliwi odpalenie programu finansowego o wartości 10 miliardów dolarów. Jeżeli jednak federacje pomysł odrzucą, w kasie FIFA do podziału pozostanie tylko 2,7 miliarda dolarów. Brzmi to jak duża presja, zwłaszcza dla słabszych krajów.
– Na mocy tej propozycji w nadchodzącym cyklu rozpoczynającym się 1 stycznia 2027 r. każde stowarzyszenie członkowskie będzie miało możliwość uzyskania dostępu do kwoty 40 milionów dolarów
Dla działaczy mniejszych federacji to oferta wręcz nie do odrzucenia. Do tej pory maksymalna dotacja sięgała 10 milionów dolarów, więc czterokrotne przebicie rozbudza wyobraźnię.
Jednocześnie Infantino nie daje opozycji czasu na reakcję. Wyznaczył ostateczny termin na zgłaszanie decyzji federacji – do 19 września. Presja rośnie, a światowa piłka stoi właśnie przed możliwą rewolucją w sposobie rządzenia największymi turniejami globu.