Duże zmiany w Rakowie, ale Tomczyk ma dalej pracować
Raków Częstochowa przechodzi trudny okres pod wodzą Łukasza Tomczyka, którego wyniki nie przekonują kibiców. Nad klubem wisi widmo kadrowej rewolucji już tego lata, a eksperci debatują, czy obecny szkoleniowiec powinien otrzymać szansę na budowę drużyny od nowego sezonu. Umowa Tomczyka obowiązuje do 2027 roku, a celem na ostatnie tygodnie jest awans do europejskich pucharów i finał Pucharu Polski.
Raków Częstochowa znajduje się w kluczowym momencie sezonu, a przed klubem mogą zajść znaczące zmiany. Drużyna pod wodzą Łukasza Tomczyka nie prezentuje się ostatnio najlepiej – od objęcia posady przez 37-letniego trenera, Raków odniósł tylko pięć zwycięstw, z czego trzy przypadły na spotkania ligowe.
Zespół dotarł również do finału Pucharu Polski, eliminując po drodze Avię Świdnik oraz GKS Katowice. Jednak oczekiwania były zdecydowanie większe – początek sezonu sugerował walkę o mistrzowski tytuł, dziś zaś realnym celem pozostaje wywalczenie udziału w europejskich pucharach.
Kibice wciąż oceniają postawę Tomczyka z rezerwą. Nastroje wśród sympatyków nie są najlepsze, a nad klubem zawisło pytanie o przyszłość szkoleniowca i ewentualną przebudowę kadry w nadchodzących miesiącach.
Eksperci analizujący sytuację w programie „Meczyki” podkreślili, że klub czeka znaczna zmiana, a kilku liderów opuści drużynę. Problemem pozostają także kontuzje oraz przejście na tryb gry co trzy dni po epoce Marka Papszuna. Zwrócono też uwagę na kłopoty transferowe w ostatnich oknach.
Raków stoi przed przebudową. Drużynę opuści wielu liderów, kontuzje, wejście po Marku Papszunie w rytm gry co trzy dni. Takie punktowanie i taki styl Rakowa będzie problemem w kolejnym sezonie. Czekam na okno transferowe, które musi być zdecydowanie lepsze niż poprzednie – tu jest pies pogrzebany. Raków ostatnio zaliczał kiepskie okna transferowe. Zastanówmy się, który zimowy transfer realnie pomógł Łukaszowi Tomczakowi? (…) Nie uzależniam przyszłości Łukasza Tomczyka od jednego meczu, czy braku pucharów. Tutaj czas jest potrzebny. Musi dostać szansę rozpoczęcia nowego sezonu
Umowa Tomczyka z Rakowem obowiązuje do 2027 roku. Działacze oraz szkoleniowiec koncentrują się na walce o europejskie puchary, a w klubie wszyscy wyczekują najpierw nadchodzącego finału Pucharu Polski, a później letniej przebudowy składu.