Dominik Livaković oficjalnie w Dinamie Zagrzeb. Transfer przed Mistrzostwami Świata

Dominik Livaković wraca do Dinama Zagrzeb!

LIGA MISTRZOW  III RUNDA ELIMINACJI CHAMPIONS LEAGUE DOMINIK LIVAKOVIC  MATEUSZ WIETESKA
fot. Marcin Szymczyk
Domyślna grafika
Misza
31 stycznia 2026 16:59
2 minuty czytania

„Livaković nie mógł sobie pozwolić na pozostanie w Gironie w obliczu Mistrzostw Świata” – właśnie tak uzasadniono błyskawiczny powrót chorwackiego golkipera do Dinama Zagrzeb. 31-letni reprezentant nie zagrał w barwach Girony, co umożliwiło mu szybki transfer do ojczyzny, gdzie czeka go od razu wyzwanie: walka o miejsce w podstawowym składzie Dinama przed decydującymi starciami w Europie. Krok ten poprzedziło nie tylko dogadanie się między klubami, ale też spore ustępstwa finansowe samego zawodnika.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Dominik Livaković nie mógł sobie pozwolić na pozostanie w Gironie w obliczu Mistrzostw Świata. Powód? 71-krotny reprezentant Chorwacji potrzebuje regularnej gry, by zachować miejsce w kadrze. W konsekwencji jego wypożyczenie z Fenerbahce zostało skrócone i już chwilę później, na podobnych zasadach, wylądował z powrotem w Dinamie Zagrzeb.

Co ciekawe, brak debiutu w barwach hiszpańskiego klubu, choć wydawał się pechowy, tak naprawdę okazał się korzystny – dzięki temu Livaković formalnie nie zagrał w trzech różnych zespołach w jednym sezonie. Turecka ekstraklasa i krótka przygoda w Gironie pozwoliły, by wrócił „do domu”, a regulamin FIFA, ograniczający liczbę klubów na sezon, nie stanął mu na przeszkodzie.

By umożliwić transfer, Livaković poszedł także na finansowe ustępstwa – Dinamo zapłaci za wypożyczenie 300 tysięcy euro, a bramkarz zrezygnował z niebagatelnej pensji w Fenerbahce, sięgającej 1,5 miliona euro netto rocznie. Zamiast stałej wypłaty otrzyma jedynie premie za realizację sportowych celów z Dinamem.

W Zagrzebiu władze klubu nie kryją zadowolenia z warunków tej operacji i liczą, że uda się dograć transfer definitywny tuż po zakończeniu sezonu. Priorytet jest oczywisty – zapewnić spokój w bramce przed wymagającym dwumeczem Ligi Europy z Genkiem.

31-letni golkiper już wcześniej wielokrotnie bronił barw Dinama – na koncie ma aż 293 spotkania i imponujące 138 czystych kont. Po odejściu do Fenerbahce w 2023 roku (za 6,65 mln euro), po znakomitych Mistrzostwach Świata w Katarze, Livaković zatęsknił za Zagrzebiem. Przypomnijmy, to właśnie w Katarze Chorwaci zdobyli brązowy medal, eliminując po drodze Brazylię, a uznając wyższość jedynie późniejszych triumfatorów – Argentyńczyków.

Źródło: Dinamo Zagrzeb

Wybrane dla Ciebie