Sebastian Szymański na celowniku Olympique Marsylia – Di Marzio zdradza szczegóły – StolicaSportu.pl

Di Marzio: Szymańskiego chcą Marsylia i Lens

Sebastian Szymański
fot. Jacek Stanislawek (Wikimedia CC 4.0)
Domyślna grafika
Maciek
8 stycznia 2026 16:10
3 minuty czytania

Sebastian Szymański może już wkrótce zamienić Turcję na Francję. Polak, który nie imponuje już w Fenerbahce, znalazł się na liście życzeń Olympique Marsylia i RC Lens. Włoski dziennikarz Gianluca Di Marzio rzuca światło na to transferowe zamieszanie. Sam klub ze Stambułu nie podjął jeszcze kluczowej decyzji, a do gry o pomocnika mogą włączyć się też inne europejskie ekipy. Który kierunek wybierze Szymański?

Sebastian Szymański może niebawem opuścić Fenerbahce, a na jego transfer czekają już poważni gracze z Ligue 1. Jak donosi Gianluca Di Marzio w rozmowie z Goal.pl, zainteresowanie Polakiem wykazują Olympique Marsylia oraz RC Lens. Na horyzoncie rysuje się więc kolejny głośny transfer z udziałem naszego reprezentanta.

Szymański trafił do Stambułu latem 2023 roku, z miejsca stając się podstawowym pomocnikiem Fenerbahce. Jednak nowy sezon przyniósł zmianę trenera i nagłe przestawienie priorytetów. 26-letni piłkarz wypadł z wyjściowego składu, a na domiar złego atmosfera wokół niego znacząco się pogorszyła. Coraz głośniejsze są głosy miejscowych kibiców domagających się, by dyrektor sportowy klubu szybko pozbył się Polaka i ruszył po następcę.

W tym zamieszaniu nie brakuje chętnych klubów. Wokół nazwiska Szymańskiego od kilku dni krążą plotki o rozmowach z francuskim Rennes, a także o możliwym powrocie do Eredivisie, bo w PSV Eindhoven także padło jego nazwisko w kontekście transferu. Jednak jak wyjaśnił Di Marzio:

– Marsylia go ceni. Lens również. Nie wiem, czy po przyjściu Guendouziego do Fenerbahce pozwolą Szymańskiemu odejść, czy też będą chcieli być na tyle silni, by grali razem. Jeśli dostanie zielone światło, myślę, że Lens i Marsylia są gotowe ruszyć z ofertą.
Gianluca Di Marzio dla Goal.pl

Decydujący głos ma więc obecny pracodawca Polaka. Fenerbahce póki co milczy, choć niedawno klub pobił własny rekord transferowy, sprowadzając Matteo Guendouziego za 29 mln euro. Ta transakcja tylko potęguje wątpliwości, czy Szymański otrzyma jeszcze swoją szansę w Stambule, czy raczej klub zdecyduje się na rewolucję w środku pola.

Nie da się ukryć, że zarówno Olympique Marsylia, jak i Lens to miejsca dobrze znane polskim kibicom. W Marsylii całkiem niedawno grał Arkadiusz Milik, a zespół ze Stade Velodrome zapisał się w pamięci jako jedyna francuska drużyna z triumfem w Lidze Mistrzów (1993 rok) i aż 9 tytułami mistrza kraju. Z kolei po stronie Lens w ostatnich sezonach występowali Przemysław Frankowski, Adam Buksa oraz Łukasz Poręba.

W każdym razie wszystko może się rozstrzygnąć w najbliższych tygodniach, bo na razie piłka jest po stronie Fenerbahce, a Ligue 1 uważnie patrzy na sytuację pomocnika reprezentacji Polski.

Źródło: Goal.pl

Wybrane dla Ciebie