Czterech zawodników gotowych opuścić Juventus. Spalletti i działacze szykują kadrową rewolucję
W Juventusie nadchodzi prawdziwy ruch transferowy – aż czterech piłkarzy może pożegnać się z zespołem jeszcze tej zimy. Szefostwo klubu i Luciano Spalletti nie zamierzają zwlekać: kadra musi zostać przewietrzona, by zrobić miejsce na nowe transfery. Zaskakujące decyzje dotkną graczy, którzy jeszcze niedawno byli w orbicie zainteresowań sztabu szkoleniowego.
Juventus szykuje poważne zmiany kadrowe przed zimowym okienkiem. Jak wynika z doniesień SportMediaset, klub zamierza rozstać się z czterema zawodnikami, których uznał za zbędnych.
Trzon tej listy stanowi Joao Mario. Portugalczyk, który trafił do Turynu z Porto w wymianie z Alberto Costą, miał być solidnym wzmocnieniem prawej flanki. Jednak już od września nie wyszedł na boisko w pierwszym składzie, a ani Igor Tudor, ani obecny trener Luciano Spalletti nie zamierzają więcej na niego stawiać. Jeżeli wpłynie odpowiednia oferta, 25-latek może zmienić barwy już w styczniu.
Filip Kostić także znalazł się na liście transferowej. Serb jeszcze niedawno dostał szansę nowego otwarcia pod wodzą Spallettiego, lecz aktualnie ustępuje miejsca dwóm młodszym graczom – Andrea Cambiaso oraz Juanowi Cabalowi. Sztab doszedł do wniosku, że z lewej strony obrony ma już wystarczające możliwości. W tej sytuacji Kostić powinien odejść na pół roku przed końcem kontraktu, a klub nie planuje żądać za niego wysokiej kwoty.
Druga część „czwórki” z Turynu ma trafić na wypożyczenie. Mowa o Vasilije Adzicu oraz Jonasie Rouhim. Adzic zyskał głośny rozgłos po tym, jak wbił zwycięskiego gola w dramatycznym pojedynku z Interem we wrześniu. Mimo tego uznano, iż młody Czarnogórzec nie jest jeszcze gotowy na regularne występy w pierwszej jedenastce. Klub chce dać mu więcej minut w innym zespole.
Z kolei Jonas Rouhi, lewy obrońca ze Szwecji, od dłuższego czasu nie potrafi przekonać do siebie szkoleniowców. Jego rola znacznie się marginalizowała – ostatnio grywał tylko sporadycznie za kadencji Thiago Motty.
Według informacji podawanych przez włoskie media, celem działań jest nie tylko zrobienie miejsca dla nowych nazwisk w środku pola, ale także sprowadzenie wahadłowego, na którego mocno liczy Spalletti. Wszystko wskazuje na to, że klub z Turynu zimą czeka prawdziwa karuzela personalna.