Marcus Rashford coraz bliżej odejścia z FC Barcelona? Klub rozważa alternatywy – StolicaSportu.pl

Co z przyszłością Rashforda w Barcelonie? Klub rozważa inne nazwiska

Marcus Rashford
fot. www.fcbarcelona.com
Domyślna grafika
Maciek
1 kwietnia 2026 19:05
4 minuty czytania

Negocjacje między FC Barceloną a Marcusem Rashfordem nabrały nieoczekiwanego zwrotu. Choć jeszcze niedawno wydawało się, że Anglik pozostanie w zespole z Katalonii, klub zmienił plany. Według informacji, które podaje Cadena Ser, termin na wykupienie Rashforda za 30 mln euro minął wraz z końcem marca. Otoczenie zawodnika stanowczo temu zaprzecza i przekonuje, że czasu jest więcej, ale sprawa robi się coraz bardziej skomplikowana. Dyrekcja sportowa Barcy już od kilku tygodni rozgląda się za nowym skrzydłowym, a sam Rashford przestał być priorytetem – głównie z powodów finansowych oraz wieku. Klub analizuje tańsze i młodsze alternatywy, które mają większe perspektywy rozwoju.

Cała saga z Marcusem Rashfordem w FC Barcelona nagle zmieniła swój bieg i właśnie zrobiło się naprawdę gorąco. Jeszcze pod koniec lutego kataloński klub wydawał się niemal pewny, że Anglik zostanie na dłużej, ale rzeczywistość okazała się inna. Kadra szkoleniowa oraz zarząd nie osiągnęli porozumienia, co ujawniło Sport, więc temat przedłużenia pobytu Rashforda szybko przygasł. W efekcie szefostwo Blaugrany rozpoczęło już aktywne poszukiwania nowego skrzydłowego.

Jak donosi Cadena Ser, kluczowa opcja wykupu Rashforda za 30 milionów euro, wpisana w umowę wypożyczenia z Manchesteru United, miała wygasnąć 31 marca. Choć według najbliższego otoczenia zawodnika termin ten nie jest jeszcze przesądzony i klauzula może zostać uruchomiona później, nie zmienia to faktu, że Barca nie zdecydowała się do tej pory na jej wykorzystanie. Za kulisami nie brakowało dyskusji, bo cała operacja wiązałaby się z poważnym podniesieniem klubowego budżetu płac. Rashford już na etapie negocjacji był gotów zaakceptować mniejsze zarobki, ale jego oczekiwania wciąż znacznie przekraczały pułap, w jaki Barcelona chce inwestować w tę pozycję.

W praktyce mocno skomplikowało to chęć zatrzymania gracza na dłużej, a sam Anglik wcale nie był niepodważalnym numerem jeden na skrzydle – i o to toczyły się ostre wewnętrzne debaty na Camp Nou. Otoczenie zawodnika naciska, że czas na finalizację bynajmniej się nie skończył, lecz pojawia się pytanie, czy klub w ogóle będzie zainteresowany powrotem do stołu negocjacyjnego. Jeśli nie, Blaugrana nie wyklucza prób renegocjacji warunków z Manchesterem United albo wydłużenia wypożyczenia na kolejny rok. Możliwość taka rozważana jest jednak wyłącznie pod warunkiem, że sam Rashford zdecydowanie zadeklaruje chęć pozostania, a inne rozwiązania będą zamknięte.

Dyrekcja sportowa FC Barcelony nie próżnuje. Od kilku tygodni trwają rozmowy nad sprowadzeniem lewego skrzydłowego, który miałby poradzić sobie z presją wielkiego klubu, a jednocześnie nie kosztowałby fortuny. Mowa o piłkarzu znacznie dojrzalszym niż chociażby Bardghji, który został zakontraktowany wyłącznie jako zmiennik na prawą flankę. Teraz celują w profile, które już mają za sobą grę na międzynarodowym poziomie i nie wymagają ogromnych inwestycji – budżet zakłada, że nowy nabytek nie przekroczy 30 milionów euro.

Na stołach dyrektorów pojawiło się kilka konkretnych nazwisk: Andreas Schjelderup z Benfiki, Víctor Múñoz z Osasuny czy ewentualny powrót Jana Virgiliego z Mallorki. Ale katalog kandydatów ciągle się powiększa i rozważane są także inne możliwości, o ile będą finansowo osiągalne. W każdym razie kierunek jest jasny: Rashford przestał być priorytetem i absolutnie nie chodzi tu o formę sportową – chodzi o wiek zawodnika oraz realia zarobkowe.

Szanse na to, że Anglik zostanie na Camp Nou, wyraźnie maleją. Choć działacze chcą, by Rashford dawał z siebie wszystko do końca sezonu – liczą, że pomoże w realizacji kluczowych celów sportowych. Ze względu na kontuzję Raphinhi, zawodnik ma jeszcze okazję do podreperowania swojej pozycji, ale tylko radykalne zmniejszenie kosztów całej transakcji mogłoby otworzyć furtkę do rozmów po sezonie. Na dzisiaj klub nastawia się na wykorzystanie limitu płacowego przede wszystkim na transfer środkowego obrońcy i napastnika z najwyższej półki, a nowy skrzydłowy ma być ruchem rozsądnym – zarówno sportowo, jak i finansowo.

Źródła: Sport, Cadena Ser

Wybrane dla Ciebie