Charlie Patino miałby zastąpić Hellebranda w Górniku, ale szanse niewielkie
Górnik Zabrze próbuje wzmocnić środek pola po odejściu Patrika Hellebranda, jednak hitowy transfer z udziałem Charliego Patino, piłkarza Deportivo La Coruna i wychowanka Arsenalu, wydaje się mało prawdopodobny. Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl zdradza kulisy zainteresowania i główną przeszkodę stojącą na drodze do finalizacji tego ruchu.
Zabrzański klub zakasał rękawy po rozstaniu z Patrikiem Hellebrandem i Marcelem Łubikiem, rozglądając się za nowym motorem napędowym środka pola. Wyobraźnię kibiców rozpaliła wieść z hiszpańskich gazet o rzekomym zainteresowaniu Charlim Patino. Pomocnik właśnie pomógł Deportivo La Coruna wywalczyć awans do La Liga, a przecież wcześniej, choć krótko, ocierał się o wielki futbol w barwach Arsenalu.
Faktycznie – młody Anglik ze słynnym klubem z Londynu w CV pojawił się na radarze Górnika. Patino, który latem 2024 zamienił Emirates Stadium na Estadio Riazor za przeszło milion euro, nie wywalczył jednak stałego miejsca nawet na zapleczu hiszpańskiej ekstraklasy. Jego dwa występy w pierwszej drużynie Kanonierów, zwieńczone golem przeciwko Sunderlandowi w Pucharze Ligi Angielskiej, pozostały raczej krótkim epizodem, a w Galicji zaliczył 39 spotkań przez dwa sezony.
Jak zdradził Tomasz Włodarczyk w programie Meczyki.pl, faktycznie Górnik Zabrze sonduje możliwość transferu Patino. Przyznał jednak, że „Górnik jest nim zainteresowany, ale szanse są niewielkie”.
Biorąc pod uwagę fakt, że Anglik dalej celuje w regularną grę, a poza wydeptaną ścieżką do Zabrza interesują się nim również kluby z hiszpańskiej i angielskiej ligi, wydaje się, iż to właśnie Półwysep Iberyjski lub Wyspy Brytyjskie mogą być bardziej atrakcyjnym kierunkiem dla 21-letniego pomocnika niż PKO BP Ekstraklasa.