Bergier odejdzie z Widzewa?!
Ofensywne wieści z Łodzi: pojawiła się poważna szansa na odejście Sebastiana Bergiera z Widzewa. Jak donosi Piotr Wołosik, jeśli pojawi się konkretna oferta, czterokrotny mistrz Polski raczej nie będzie mu rzucał kłód pod nogi. Bergier, który dopiero co wykręcił najlepszy bilans goli i asyst w zespole, sam miałby mieć wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu. Władze klubu wiedzą, jak twarda jest rywalizacja na rynku, a transfer Polaka budzi zdziwienie nawet wśród kibiców. W kontekście zbliżającego się sezonu atmosfera wokół napastnika nabiera rumieńców.
Sebastian Bergier może latem pożegnać się z Widzewem Łódź – informuje Piotr Wołosik. Jeśli na biurko klubu trafi sensowna propozycja transferowa, czterokrotny mistrz kraju nie zamierza utrudniać snajperowi zmiany barw.
Miniony sezon Widzewa to huśtawka nastrojów – oczekiwana walka o czołowe lokaty zamieniła się w nerwową batalie o utrzymanie do ostatnich kolejek. Ostatecznie zespół prowadzony przez Aleksandara Vukovicia wybronił się przed spadkiem, a Serb przywrócił drużynie werwę. Z takim impetem trudno się dziwić, że działacze już myślą o przewietrzeniu składu na kolejny sezon i możliwości wzmocnień.
Jak wiadomo, podczas okienka na radarze łódzkiego klubu pojawił się m.in. Tomáš Bobček. Ruchy kadrowe mogą jednak oznaczać, że nawet zawodnicy, którzy błyszczeli w ostatnich miesiącach, mogą zmienić miejsce pracy. Wśród nich znalazł się właśnie Sebastian Bergier.
Bergier, znany kibicom także z występów w GKS-ie Katowice czy Śląsku Wrocław, był najlepszym strzelcem łodzian w ubiegłym sezonie. Zaliczył 34 mecze, 14 trafień i dołożył cztery asysty. Mimo to, jak zdradza Piotr Wołosik, sytuacja jest dość nietypowa. Klub nie zamierza nikomu rzucać kłód pod nogi – jeśli agent napastnika znajdzie dla niego nową drużynę, szczególnie za granicą, działacze nie mają zamiaru stawiać przeszkód.
Generalnie nie będą piętrzone problemy, jeśli z klubem chciałby pożegnać się Sebastian Bergier. To nie jest pewnik – żeby mnie nikt za słowo nie łapał, ale to jest tak, że nikt specjalnie nie będzie protestował, jeśli agent znajdzie mu klub zagranicą. Z całym szacunkiem – on zrobił kapitalną robotę, a wiemy, jakie możliwości finansowe ma Widzew – dodał Wołosik.