Barcelona nie podbije oferty za Alvareza. Propozycja 100 mln euro ważna do końca lipca
Barcelona trzyma się jasno określonych warunków – mimo presji, spekulacji medialnych i oczekiwań kibiców klub nie dołoży ani jednego euro więcej do oferty za Juliana Alvareza. Katalończycy jasno zakomunikowali, że 100 mln euro to maks, jaki są gotowi wyłożyć za argentyńskiego napastnika Atlético Madryt. Decyzja wywołała spore poruszenie – tym bardziej, że wcześniej mówiło się o możliwym podkręceniu kwoty do 120 mln. Jak zdradzają hiszpańskie media, wszystko jest już teraz w rękach działaczy z Madrytu – Barca nie zamierza ustępować.
FC Barcelona oficjalnie postawiła sprawę jasno – klub nie zamierza podwyższać propozycji transferowej za Juliana Alvareza, napastnika Atlético Madryt, o czym informuje David Bernabeu z dziennika SPORT. Katalończycy utrzymują, że oferta opiewająca na okrągłe 100 mln euro to absolutne maksimum ich możliwości i na stole nie pojawi się ani jedno euro więcej.
Fala plotek, która ostatnio zalała hiszpańskie media, sugerowała, że aktualni mistrzowie Hiszpanii mają luz finansowy pozwalający na manewry. Niektórzy byli przekonani, że padnie nowy rekord – do 120 mln euro, gdyby doliczyć różne bonusy i dodatki za osiągi. Uzyskanie wpływu na negocjacje z Atlético wymagałoby – zdaniem spekulantów – właśnie takiego ruchu.
Nie trzeba było długo czekać na stanowczą odpowiedź ze strony władz Barcelony. Klub bardzo wyraźnie zadeklarował, że nie zamierza podbijać oferty powyżej uzgodnionych 100 mln euro. Dla niektórych fanów może to być niespodzianka – szczególnie w realiach dzisiejszego rynku – ale zarząd nie widzi przestrzeni na kompromisy.
Deco, dyrektor sportowy, Joan Laporta jako prezes i Hansi Flick na ławce trenerskiej – cała trójka podobnie wysoko ceni Alvareza. Zgodność panuje pełna: Argentyńczyk to wymarzony napastnik do przebudowy linii ataku Barcy, ale budżet klubu nie udźwignie droższej transakcji. Katalończycy uważają, że już złożyli ofertę na poziomie topowym i nie zamierzają ścigać się ze spekulacjami medialnymi.
W praktyce oznacza to, że propozycja Barcy leży na stole do końca lipca.