Barcelona na tropie młodej gwiazdy Bundesligi
Barcelona znów rozgrzewa rynek transferowy. Katalończycy rozważają sprowadzenie 19-letniego Christiana Kofane z Bayeru Leverkusen. Kameruńskiego napastnika porównuje się już do Samuela Eto'o. Rosnąca forma młodego snajpera przyciąga uwagę nie tylko Barcelony – do walki włączyły się też kluby z Premier League, a wartość Kofane szacuje się na 40 mln euro. Agent piłkarza ujawnia: kontaktowały się największe europejskie marki, w tym Arsenal.
Kofane rozwinął skrzydła zaledwie rok po transferze z hiszpańskiego Albacete, gdzie zresztą przyciągnął uwagę nie tylko Barcelony, ale i Realu Madryt. Królewscy ostatecznie nie zdecydowali się jednak na ściągnięcie Kameruńczyka, co wykorzystał Bayer Leverkusen – i to za zaledwie 5 mln euro. W Bundeslidze młody napastnik błyskawicznie przystosował się do nowych warunków, już teraz mogąc pochwalić się siedmioma bramkami i ośmioma asystami w 39 meczach. Początkowo zaczynał na ławce rezerwowych, lecz dziś jest już ważnym ogniwem drużyny.
Nic dziwnego, że selekcjoner reprezentacji Kamerunu zabrał go na Puchar Narodów Afryki. Kofane wykorzystał swoją szansę, trafiając dwukrotnie w fazie pucharowej i momentalnie zyskał w ojczyźnie przydomek „nowego Eto'o”.
Młody snajper nie umknął uwadze największych. Jak podaje SPORT, zainteresowanie Barcelony jest poważne, ale to nie koniec: przedstawiciele Premier League również krążą wokół Kameruńczyka. Jego agent, Eric Depolo, nie ukrywa, że „kontaktowało się kilka wielkich klubów, a Arsenal faktycznie jest bardzo zainteresowany. Menedżer ceni go wysoko, ale zgłosili się też inni”.
„Myślę, że jeszcze za wcześnie, by mówić o jego przyszłości, ale biorąc pod uwagę, że zawodnik mówi po hiszpańsku – podobnie jak Mikel Arteta – oraz że William Saliba pochodzi z Kamerunu, powiedziałbym, że obecnie Arsenal ma najlepszą pozycję startową”
Padają też inne głośne marki: Newcastle United, Everton, Brentford, Bayern Monachium oraz oczywiście sama Barcelona miały już nawiązać wstępny kontakt z otoczeniem Kofane.