Baleba na radarze Manchesteru. Brighton już nie żąda fortuny
Manchester United szykuje się na letnią rewolucję w środku pola i rozgląda się za nowym pomocnikiem. Po rozstaniu z Casemiro „Czerwone Diabły” wracają do wyścigu o Carlosa Balebę, którego Brighton może puścić za dużo niższą kwotę niż rok temu.
Manchester United wrzuca wyższy bieg w planowaniu letnich transferów. Pożegnanie z Casemiro jest już pewne — latem Brazylijczyk opuści Old Trafford, a kibice mogą spodziewać się większej przebudowy środka pola.
Władze klubu mają na oku kilka naprawdę głośnych nazwisk z Premier League, m.in. Sandro Tonalego, Adama Whartona, Bruno Guimaraesa czy Elliota Andersona. Jednak jak wynika z ustaleń brytyjskiego „The Sun”, znów pojawiło się nazwisko Carlosa Baleby — zawodnika Brighton, o którego United zabiegał już rok temu.
W poprzednim oknie transferowym Brighton postawiło zaporową cenę — aż 100 milionów euro. Za taką kwotę transfer nie miał prawa dojść do skutku. Dwudziestolatek z Kamerunu był wtedy jednym z bardziej rozchwytywanych młodych pomocników, ale ostatecznie został na południowym wybrzeżu Anglii.
Od tamtej pory Baleba nie notuje już aż tak widowiskowych występów. Obecny sezon jest dla niego wyraźnie przeciętny, lecz mimo to Manchester United nie skreślił go ze swojej listy priorytetów. Klub z Old Trafford nadal rozważa inwestycję, zwłaszcza że Brighton jest obecnie bardziej skłonne do negocjacji i poważnie myśli o sprzedaży piłkarza już latem.
Według tych informacji, potencjalny transfer miałby zamknąć się na poziomie 60 milionów euro. Co ciekawe, sam Baleba już kilka miesięcy temu sygnalizował, że odczuwa gotowość do kolejnego kroku w karierze. Transfer do Manchesteru United pozostaje dla niego atrakcyjną perspektywą. Brighton tymczasem szykuje się do realizacji sprawdzonego modelu – chce sprzedać Balebę ze sporym zyskiem i sprowadzić kolejnego, nieoszlifowanego jeszcze pomocnika, by go wypromować w Anglii.