Arkadiusz Milik ucina spekulacje o powrocie do Górnika Zabrze

Arkadiusz Milik o ewentualnym powrocie do Górnika. "Za wcześnie"

Arkadiusz Milik
Domyślna grafika
Maro
2 czerwca 2026 21:30
2 minuty czytania

Arkadiusz Milik w końcu przerwał milczenie i odniósł się do licznych spekulacji o możliwym powrocie do Górnika Zabrze. Napastnik Juventusu Turyn jasno stwierdził, że na ten moment nie zamierza wracać do polskiej ligi, ucierając tym samym nosa wszystkim plotkom transferowym. Przedstawiciele klubu z Zabrza przyznają, że transfer byłby możliwy pod warunkiem pełnej gotowości zdrowotnej zawodnika, jednak Milik wyjaśnia, iż jest na to „jeszcze za wcześnie”.

Nie przegap kolejnych treści!

Dodaj nas do preferowanych źródeł Google

Dodaj w Google

Arkadiusz Milik od dłuższego czasu pojawiał się w plotkach łączących go z powrotem do Górnika Zabrze. Po serii spekulacji polski napastnik ujawnił, że na razie nie widzi siebie w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy.

Początek wiosny 2024 roku nie był łaskawy dla Milika. Po tym, jak wydawało się, że odbudował formę po przewlekłym urazie łydki i rozegrał dwa spotkania w Juventusie Turyn – przeciwko Genoi oraz Sassuolo – ponownie zszedł z boiska z kontuzją. W całym sezonie 2023/24 przebywał na murawie zaledwie 34 minuty, co od razu uruchomiło falę pogłosek o jego możliwym odejściu z klubu.

Według doniesień włoskich gazet, sytuację Milika śledziły takie zespoły jak Lazio. Mówiono także o transferze do ligi tureckiej lub powrocie do ojczyzny. Najgłośniej jednak mówiło się o Górniku, którego dyrektor sportowy Łukasz Milik nigdy nie ukrywał, że z radością powitałby napastnika pod warunkiem, że będzie zdrowy.

Wszystko wskazuje jednak na to, że sam zainteresowany zamierza na razie kontynuować karierę poza Polską. W rozmowie z Kanałem Sportowym potwierdził: „Na razie myślę, że jest na to jeszcze za wcześnie”. Po tych słowach trudno przypuszczać, by w letnim okienku transferowym doszło do wielkiego powrotu.

Milik występował w barwach klubu z Zabrza w latach 2011–2013. Przez ten czas rozegrał 40 spotkań, zdobył 12 goli i cztery razy asystował kolegom. Teraz jednak kibice Górnika muszą jeszcze poczekać na dzień, w którym snajper znów założy biało-niebieską koszulkę.

Źródło: Kanał Sportowy

Wybrane dla Ciebie