Angel Gomes chce opuścić Marsylię
Już po kilku miesiącach pobytu w Olympique Marsylia Angel Gomes rozważa rozstanie z klubem. Anglik, który pojawił się na Stade Vélodrome latem po transferze z Lille, nie zdołał wywalczyć sobie miejsca w składzie i coraz głośniej mówi się o jego zimowym odejściu. Według doniesień GFFN, Gomes marzy o powrocie na boisko i walce o reprezentacyjne powołanie na mundial u Thomasa Tuchela, jednak obecnie zupełnie zniknął z pola widzenia niemieckiego selekcjonera.
Angel Gomes latem odważnie postawił na zmianę otoczenia — z Lille, gdzie udowodnił już swoją wartość, przeszedł do Olympique Marsylia. Oczekiwania wobec Anglika były spore, jednak życie w Marsylii szybko zweryfikowało wszelkie nadzieje. Już po kilku miesiącach gry na Stade Vélodrome środowisko piłkarskie mówi wprost: Gomes to największe rozczarowanie początków sezonu w tym klubie.
Mimo szans otrzymywanych od trenera, angielski pomocnik nie potrafił przebić się do podstawowego składu. Zdecydowanie nie zdołał dodać dynamizmu ani kreatywności, na które liczono. Słychać głosy, że zawodnik ewidentnie "nie czuje" francuskiej ligi, przez co nie wykorzystuje swojego potencjału nawet w końcówkach meczów.
Jak informuje GFFN, Gomes rzeczywiście rozważa poważnie zmianę barw już zimą. Po tym, jak Thomas Tuchel przestał go nawet brać pod uwagę przy powołaniach do reprezentacji Anglii, sam piłkarz myśli o odejściu właśnie po to, by na nowo zaistnieć w planach selekcjonera. W Marsylii gra sporadycznie, a przecież to teraz kluczowy okres z perspektywy walki o bilet na Mistrzostwa Świata w przyszłym roku.
Według tych doniesień, Gomes bardzo chce odejść z Marsylii jeszcze tej zimy, by odbudować swoją pozycję i zwiększyć szanse na mundial — aktualnie, będąc poza polem widzenia Tuchela, sprawa awansu do kadry wydaje się dla niego beznadziejna.
Nie dziwi, że wokół zawodnika krążą pogłoski transferowe — aktualnie Transfermarkt wycenia go na 18 milionów euro. Suma może skusić kluby szukające kreatywnego środka pola, które są gotowe dać Anglikowi kolejną szansę. W każdym razie sytuacja Gomes’a w Marsylii szybko robi się napięta i dużo wskazuje na to, że zimowe okno transferowe upłynie mu na szukaniu nowych wyzwań.